sobota, 27 lipca 2013

:))

Jeżeli ktoś regularnie czyta tego blooga i chce być informowany o nowych rozdziałach może dać swój numer gg . Pozdrawiamy Jula i Karolina :)

:))

Jeżeli ktoś regularnie czyta tego blooga i chce być informowany o nowych rozdziałach może dać swój numer gg . Pozdrawiamy Jula i Karolina :)

Rozdział 10 .

  * Oczami Nialla *
Gdy Harry do mnie przyszedł i powiedział , że Ash jest w szpitalu załamałem się . Od razu wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę do szpitala . Po 10 minutach byliśmy na miejscu . Wysiadłem jak najszybciej z samochodu i wbiegłem do szpitala . Zapytałem się recepcjonistki gdzie leży Ashley Robinson . Dowiedziałem się , że leży w sali numer 269 . Pobiegłem tam i to co zobaczyłem doprowadziło mnie do łez . Ash była podłączona do różnych kabelków . Wszedłem do sali , usiadłem na małym krzesełku obok łóżka Ash . Patrzyłem na nią ze łzami w oczach . Złapałem jej delikatną rękę i pocałowałem ją . Siedziałem jeszcze 2 godziny , nagle do pomieszczenia weszła pielęgniarka :
- Dzień dobry . - Powiedziała miłym głosem

- Dzień dobry . - Odpowiedziałem

- Niestety musi pan wyjść z sali . Pacjętka musi dużo odpoczywać . - Powiedziała

- Dobrze - Powiedziałem i opuściłem salę .

Na korytarzu stała Sam z Harrym , Louis , Liam , Danielle i Eleanor . Zayn pewnie był u Nat .

- Co z nią ? - Zapytała się Dani

- Z tego co wiem jej stan jest stabilny . Teraz musi dużo odpoczywać .- Powiedział ze smutkiem w głosie

- Nie martw się będzie dobrze - Pocieszyła mnie El
 .
  * Oczami Zayna *
Gdy Harry mi powiedział , że Nat i Ash mięli wypadek bardzo się przestraszyłem  . Szybko wybiegłem z domu i pojechałem razem z resztą do szpitala . Niall też wyglądał na zmartwionego . Gdy dojechaliśmy wyszedłem z samochodu i poszedłem do recepcji . Tam powiedzieli mi że Natalie Shein leży w sali numer 270 . Poszedłem pod salę i wszedłem do środka . Zobaczyłem Nat siedzącą na łóżku . Dobrze , że nic poważnego jej się nie stało . 
- Cześć Kochanie - Powiedziałem po czym ją czule pocałowałem

- Cześć - Odpowiedziała z uśmiechem na twarzy

- Jak się czujesz ?

- Dobrze . Nic mi nie jest . Gorzej jest z Ash . - Powiedziała załamanym głosem

- Niall bardzo to wszystko przeżywa - Powiedziałem

- Wiem . Ale miejmy nadzieje , że wszystko będzie dobrze .

- A tak w ogóle to co się stało ? Bo jak Harry przyjechał i powiedział , że mieliście wypadek o nic nie pytałem tylko wybiegłem z domu i przyjechałem do Ciebie .

- Przechodziliśmy z Ash przez ulicę . I potrącił nas samochód osobowy . Później co tylko słyszałam był głos syreny policyjnej i i sygnał karetki . Ash została bardziej potrącona , bo szła ze strony samochodu . A policja mówi , że potrącił nas pijany kierowca . Miał bodajże 20 lat i nazywał się chyba Jake Callen .

- Mam nadzieje , że on nie wyjdzie z więzienia - Powiedział ze złością w głosie

- Nie martw się wszystko będzie dobrze . - Powiedziała moja ukochana

Nagle do pomieszczenia weszła pielęgniarka .

- Pani Natalie jutro dostanie pani wypis ze szpitala . Z pani zdrowiem wszystko w porządku . Tylko proszę o nią dbać . - Czułem , że ostatnie zdanie skierowane było do mnie .

- Oczywiście - Odpowiedziałem  z uśmiechem na twarzy

- A teraz musi już pan opuścić salę - Powiedziała pielęgniarka

Pożegnałem się z Nat i powiedziałem jej , że jutro po nią przyjadę do szpitala
Wyszedłem na korytarz . Stali tam Sam i Harry , Lou i El , Liam i Dani i Niall . Podszedłem do tego ostatniego i powiedziałem :

- Nie martw się . Wszystko będzie dobrze .

- Dzięki . Mam taka nadzieję - Powiedział już z lekkim uśmiechem  .

  * Następny dzień *
            * Oczami Natalie *
Jej . Nareszcie dzisiaj już wychodzę ze szpitala . Od razu gdy spałam założyłam już normalne ciuchy klik , spakowałam się i zaraz pielęgniarki miały przynieść mi mój wypis . Po 15 minutach przyszedł do mnie mój ukochany . Zaraz po nim przyszła pielęgniarka i przyniosła mi wypis . Uśmiechnięci razem z Zayn'em wyszliśmy ze szpitala i prosto pojechaliśmy do domu .  Weszliśmy do domu wszędzie było ciemno i chyba nikogo nie było . Zapaliłam światło i nagle :

- NIESPODZIANKA :) . - wszyscy wyskoczyli ze swoich mini kryjówek i głośno krzyknęli

- Aaa . Dziękuje nie było trzeba - Powiedziałam z wielkim bananem na twarzy .

- Oj trzeba , trzeba . - powiedziała Dani .

Bawiliśmy się do północy . Tylko brakowało nam dwóch osób Ash i Niallerka . Tak jakoś smutno bez nich . Ale taką niespodziankę urządzimy również Ash jak wróci ze szpitala . Poszłam do naszego pokoju wzięłam gorącą kąpiel i ubrałam moją pidżamę i położyłam się obok Zayna .

- Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę , że Cię mam . - Powiedział Zayn po chwili ciszy .

- Ja też - powiedziałam

- Kocham Cię - Powiedział mój ukochany

- Ja Ciebie też nawet nie wiesz jak bardzo - Powiedziałam i wtuliłam się w jego umięśniony tors , i po chwili oboje byliśmy już w Krainie Morfeusza .
_________________________________________________________________________
Przepraszam , że tak długo czekaliście , ale nie miałam weny do pisania i rozdział jest beznadziejny .
Proszę Was jeśli to czytacie to komentujcie to dla nas jest bardzo ważne , bo nie wiemy czy jest sens dalej go pisać jeżeli nikt go nie czyta . Ten rozdział dedykuje admince Vikki . Tęsknie i Kocham <3

poniedziałek, 8 lipca 2013

Rozdział 9

  * Oczami Sam *

       
                Rano gdy wstałam, bardzo bolała mnie głowa. Nie dziwię się skoro spałam tylko cztery godziny . Tak.....jest 4:00. Poszłam do kuchni i wzięłam jakieś lekarstwo na ból głowy i wróciłam do łóżka. Nie mogłam, zasnąć....cały czas myślałam o Harrym i o mnie.......o nas . W końcu koło godziny 5:30 poszłam spać.   
        Obudziłam się koło 9:00.  Odprawiłam poranną toaletę , uczesałam się , i ubrałam tak: KLIK.







Zeszłam na dół, ale nikogo tam nie było. Poszłam do kuchni, a na stole leżała kartka z napisem : 


             Sam my jedziemy na miasto na zakupy :** Śniadanko masz na stole :** Wrócimy nie długo  - Ash i Nat  :** xD.


     No to świetnie jestem sama w domu i na dodatek mi się cholernie nudzi. Hmmmm co by tu porobić??? Wiem może zadzwonię do Hazzy .  Tak też zrobiłam , jednak on nie odbierał. Próbowałam dodzwonić się do reszty chłopaków, oni też nie odbierali .   Po kilku minutach postanowiłam, że jeszcze spróbuje zadzwonić  do dziewczyn. Dzwonię do Natalie, ale one nie odbiera. Następnie zaczęłam dzwonić do Ash, ale ona też nie odbiera. Nie wiem chyba ze 100 razy  dzwoniłam do każdego. Nikt nie odbierał.   Zaczęłam się strasznie martwić.  Cholernie się bałam o nich. Nie wiedziałam co robić   . Była już 16:00. Ja siedziałam bezczynnie .... nom może nie do końca, bo cały czas dzwoniłam do nich. 
      Koło godziny 16:50 ktoś zapukał do drzwi. Myślałam, że to oni wrócili, więc tak szybko biegłam, że się wywaliłam. Otworzyłam drzwi i ujrzałam za nimi  wysokiego mężczyznę w mundurze- policjanta.  Przestraszyłam się , nie wiedziałam o co chodzi??? Po chwili policjant zapytał:

- Panna Samantha Benson ?

-Tak, o co chodzi?? Co się stało? 

- Panna Natalie Shein, Ashley Robinson miały wypadek. Leżą w szpitalu . Panna Robinson jest w bardzo ciężkim stanie.

-CO????????? Pan chyba sobie żartuje??? O Mój Boże , ja tam muszę natychmiast jechać. - szybko nałożyłam buty i sweter i poszłam za mężczyzną.


     Po 15 minutach byłam już w szpitalu. Zapytałam w recepcji w której sali leży Ash. Po kilku minutach znalazłam tą salę i weszłam. Na łóżku zobaczyłam Ash. Podeszłam do niej i usiadłam na krześle, które stało koło łóżka.  Patrzyłam na nią ze łzami w oczach. Nagle przypomniało mi się : Co z Nat ??? .  Już miałam wychodzić z sali ,  kiedy zderzyłam się w samych drzwiach właśnie  nią.  Boże jaka ja byłam szczęśliwa, że znowu ją widzę.  Przytuliłam ją i zapytałam : 

- Nat co się stało ? Jak? Gdzie?  Kto ?

- Sam, bo my przechodziłyśmy przez drogę i...w pewnym momencie........- było bardzo  widać , że ciężko jest jej o tym mówić, ale ja musiałam o wszystkim wiedzieć.- ....ktoś uderzył w nas samochodem. Najbardziej ucierpiała Ash, ale lekarz powiedział, że jej stan jest stabilny i nie długo powinna się przebudzić.

Odetchnęłam i znowu zaczęłam zadawać pytania Natalie :

- Ale wiesz kto to zrobił??

- Policjant mówił coś, że jakiś Jake Callen . Nie wiem dokładnie.

-  Boże co za idiota nie umie nawet dobrze prowadzić samochodu. No co za baran. Mam nadzieję , że już go nie wypuszczą z więzienia.

    

           Była godz. koło 18:30 , gdy nagle uświadomiłam sobie, że nie wiem co się dzieje z chłopakami. Znowu zaczęłam dzwonić do nich. Zaczęłam od Hazzy. Na szczęście odebrał telefon. 

J-Ja
H-Harry

H- Hej piękna co się stało?

J- Dlaczego nie odbierałeś telefonu wcześniej jak do ciebie dzwoniłam???

H- Przepraszam skarbie miałem próbę. Wybacz.

J- Martwiłam się, bo nikt z was nie odbierał.

H-  Przysięgam, że zawsze odbiorę, nawet gdy będę bardzo zajęty. Okey ??

J- Okey. Wiesz, że Ash i Nat miały wypadek??

H- Co żartujesz sobie czy co ?? 

J- Nie . Na prawdę miały wypadek. Ash jest w ciężkim stanie.

H-  Muszę powiedzieć chłopakom.  Dobra kotku, już tam jedziemy, wyślij mi adres SMS-em. 

J- Okey.
  



  * Oczami Harrego *




     Muszę natychmiast powiedzieć chłopakom o wypadku. Boję się jak Nialler może to przyjąć. Poszedłem do nich i opowiedziałem o wszystkim. Nialler widać, że był roztrzęsiony . Szybko złapał kluczyki i  wyszedł. Pobiegliśmy za nim. Wszyscy wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy w  stronę szpitala, w którym leżała Ash. Jednak nie wiedzieliśmy jak to się skończy....


poniedziałek, 10 czerwca 2013

Rozdział 8

Za drzwiami stał Louis .
- O cześć Louis . Co ty tu robisz ? Coś się stało ?
-. Cześć . Przyszedłem po Ciebie chodź .
- Ale ja czekam na Harrego . Jestem z nim umówiona . - Odpowiedziałam Louisowi
- A no właśnie ja w jego sprawie . Kazał mi po Ciebie przyjechać bo nie zdążył się jeszcze wyszykować . - Powiedział Lou .
-. Okey . Poczekaj jeszcze chwilkę wezmę torebkę - Powiedziałam i poszłam na górę po torbę .
Gdy byłam już na dole z powrotem poszłam za Louisem . Wsiedliśmy do Vana i ruszyliśmy . po około 15 minutach stanęliśmy przed wielką Villą chłopaków
Po kilku minutach weszliśmy do domu ( Jeżeli to można było nazwać domem a nie pałacem ) . Gdy weszliśmy ujżałam piękny salon
- Chodź oprowadzę Cię po domu . - Powiedział Lou .
- Okey - Odpowiedziałam z radością .
Za chwilę znaleźlismy się w kuchni :

Następnie weszliśmy po schodach na górę . Po chwili byliśmy już w pokoju Harrego :
Gdy weszłam zatkało mnie . Pokój Harrego był śliczny . Usiadłam na łóżku i czekałam na Harrego . Po 5 Minutach wyszedł Harry Ubrany tak :
Gdy mnie zobaczył od razu twarz mu się uśmiechnęła i zobaczyłam jego słodki dołeczek w policzku .
- Hey . Ślicznie wyglądasz - Powiedział i mnie przytulił 
- Hey .Dziękuje . Ty też całkiem całkiem . - Odpowiedziałam z uśmiecham który jak widać mu się spodobał.
Zeszliśmy na dół i po pożegnaniu z pozostałą 4 wyszliśmy na dwór i wsiedliśmy do wielkiej limuzyny :
 

Sam widok na zewnątrz mnie zaszokował , ale gdy weszliśmy do środka to po prostu mnie zatkało :


- Harry tu jest przepięknie - Odpowiedziałam zszokowana 
- Wiem . - Odpowiedział Hazza .
- A mogę wiedzieć gdzie jedziemy ?? - Powiedziałam po krótkiej chwili ciszy .
- Niespodzianka - powiedział Harry 
- Nie lubie niespodzianek - Odpowiedziałam z niechęcią 
- Ta Ci się napewno spodoba - powiedział Harruś .
Po około 30 minutach jazdy tą śliczną limuzyną dojechaliśmy do restauracji . Harry otworzył mi drzwi do restauracji jak dżentelmen i weszliśmy do środka . Po raz kolejny dzisiejszego dnia widok mnie oszołomił:
 
- Dzień Dobry . Mielismy rezerwację na nazwisko Styles . - Powiedział Haza .
- Witam . Zapraszam za mną - Odpowiedział Mężczyzna .
Poszliśmy za nim do stolika . Harry Podsunął mi krzesło .
Spojrzałam w kartę dań i zastanowiłam się przez chwilę jakie danie wybrać . Po chwili podszedł do nas kelner .
- Co podać ?? - Zapytał uprzejmie 
- Ja poproszę Ziemniaki z koperkiem , Dwa dewolaje z serem , surówki oraz sok pomarańczowy - Odpowiedziałam .
- Ja poproszę to samo tylko zamiast soku pomarańczowego poproszę wodę z cytryną . - Powiedział z uśmiechem Hazza .
Po kilku minutach kelner przyniósł nasze dania .
Po zjedzeniu poszliśmy na spacer . 
- To jeszcze nie koniec niespodzianek - Powiedział po chwili milczenia Hazza .
- Jestem coraz ciekawsza - Odpowiedziałam z tak zwanym bananem na twarzy .
Po około 30 minutach spacerku doszliśmy nad prześliczne Jezioro :
- Harry tu jest przepięknie - Powiedziałam zachwycona .
- To jeszcze nie koniec niespodzianki - Opowiedział Harry .
- Nic mnie już chyba nie zaskoczy . To wszystko jest idealne - Powiedziałam . 
- A więc Samantho . Gdy Cię zobaczyłem po raz pierwszy od razu mi się spodobałaś . I chciałem się Ciebie zapyatać czy uczyniłabyś mi ten zaszczyt i  została moją dziewczyną ? - Powiedział Harry z nadzieją w głosie 
Łzy powoli spływały mi po policzku . Byłam chyba najszczęśliwszą osobą na Ziemi .
- Oczywiście , że tak Harry - Powiedziałam 
Harry od razu mnie przytulił i namiętnie pocałował . 
- Nawet nie wiesz jaki jestem szczęśliwy - Powiedział radosny Harruś 
- Ja też - Odpowiedziałam cała w skowronkach .
Złapaliśmy się za ręcę  i szliśmy na parking przed restauracje gdzie stała limuzyna . Gdy byliśmu już na parkingu wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy pod mój dom . Po zajechaniu na miejsce Harry odprowadził mnie do drzwi .
- To był mój najlepszy dzień w życiu - Powiedziałam 
- Mój również - Odpowiedział Hazza i namiętnie mnie pocałował . 
Po pożegnaniu z Harrym po cichu weszłam do domu żeby nie zbudzić dziewczyn ponieważ było przed 24.00. Weszłam do siebie na górę , wziełam prysznic , ubrałam moją pidżamkę i z usmiechem na twarzy poszłam spać .
_____________________________________________________________________________

Dopiero zaczynałyśmy a tu już rozdział 8 . Proszę Jeżeli to czytacie to komentujcie . Jest to dla nas bardzo ważne . Ten Rozdział dedykuje Wiktorii ;*** Inaczej Admince Vikki ;** Która mnie namówiła na jedno  zdjęcie na profilowe . Kocham, Cię <3
           








                                                                                                       


czwartek, 30 maja 2013

Rozdział 7

 * Natalie*
   
       
         Rano obudziłam się z wielkim uśmiechem na twarzy. Nadal nie mogę uwierzyć, że jestem dziewczyną najprzystojniejszego,najpiękniejszego i na dodatek sławnego chłopaka ,którym jest kochany Zayn Malik.Odprawiłam poranną toaletę i ubrałam się tak  KLIK . Zeszłam na dół i weszłam do kuchni , w której siedziały już dziewczyny. Dziwnie mi się przyglądały, nie wiedziałam o co chodzi. A no tak cały czas jestem uśmiechnięta. Ale chwila Ash też cały czas uśmiech nie schodzi z twarzy. Czy ja czegoś nie wiem ?


-Hejka dziewczynki ! Gdzie śniadanko? Ash, co ty taka rozpromieniona jesteś? Czy ja czegoś nie wiem?

-No hej - odezwały się chórem.

-Nie to, że coś , ale ty też nie wyglądasz inaczej. Może to my czegoś nie wiemy? A właśnie gdzie ty byłaś całą noc ,co???- powiedziała Sam

- NO wiesz chodziło się tu i tam . Ale ja chce wiedzieć co się stało Ash. Może mnie kochana oświecisz?-odpowiedział z chytrym uśmieszkiem .

-No wiesz.- po tych słowach zaczęła piszczę , że aż uszy bolały.- Awwwww Niall zapytał mnie wczoraj czy zostanę oficjalnie jego dziewczyną.Było tak romantycznie. Oczywiście, że się zgodziłam ! O Boże naprawdę się w nim zakochałam !!!

- Chwila, chwila, opowiedz po kolei ze szczegółami.- powiedziałam.



      *Oczami Ash*



        -No więc tak... Koło tak 15:00 zadzwonił do mnie i powiedział , żebym była gotowa na 19:30 ,ponieważ ma dla mnie niespodziankę. Ja się zgodziłam i zapytałam w co mam się ubrać??? - no bo wiecie nie wiedziałam gdzie idziemy , ani nic, kompletnie nic .- No i powiedział, że bym się ładnie ubrała i dodał, że we wszystkim mi jest pięknie.- to takie słodkie- No i rozmowa się zakończyła. 

- Dobra dalej dawaj-powiedziałam.

- No i się ładnie ubrałam w to :KLIK.  Koło 19 :27 przyszedł po mnie Niall i wręczył mi bukiet kwiatów. Później weszliśmy do samochodu i pojechaliśmy na piękny, cudowny statek , gdzie zjedliśmy romantyczną kolację .Było cudownie i na koniec zadał mi to pytanie, którego nigdy nie zapomnę :" Czy zostaniesz moją dziewczyną??" <3




- Naprawdę jej jakie to romantyczne- powiedział Sam .


-Dobra teraz ty mów Nat co taka radosna jesteś ?? - zapytałam.

-No wiesz ja też mam chłopaka. - powiedziała Natalie  szeroko się uśmiechając.



            * Natalie*




- Ale jak to, co ,kiedy i gdzie?- pytała niezrozumiale Ash.

-Jest nim......... Zayn . Awwwwwwww jak ja się cieszę jak wariatka.Nom ja tez się z nim umówiłam i tak dalej i poszliśmy do wesołego miasteczka, Kupił mi watę cukrową , byliśmy na każdej karuzeli i na końcu zapytam mnie czy oficjalnie zostanę jego dziewczyną.I ja oczywiście się zgodziłam i pocałowałam go . Potem odprowadził mnie do domu i namiętnie się pocałowaliśmy i koniec.- powiedział prawie jednym tchem.

- Łoł , łoł , łoł. Ze jak??- zapytała ze zdziwieniem Sam.

- No przecież ci mówię. Dobra zacznę od samego początku okey??- powoli zapytałam 

- No dobra , ale wolno i ze szczegółami . OKEY ??-odpowiedziała tak samo.

- No więc tak....Gadaliśmy z Zaynem i on zaprosił mnie na naszą pierwszą randkę. Miał przyjść po mnie o 20:00. Zapytałam się jak mam się ubrać, a on powiedział, że na luźno.Gdy była już 19:00  ubrałam się w to : KLIK i zeszłam na dół, gdzie czekał już Zayn.  Szliśmy kilkanaście minut dotarliśmy do wesołego miasteczka, gdzie było przecudownie.  Byliśmy na rożnych karuzelach np. na Diabelskim Młynie, Hip- Hopie. Później wygrał dla mnie misia. Kupił mi wielką watę cukrową , którą  jedliśmy razem. Gdy juz wychodziliśmy zatrzymał mnie i zapytał "Nat . Jeszcze nie miałem okazji Cię zapytać czy chciałabyś mi sprawić tę przyjemność i zostać oficjalnie moją dziewczyną ?" . Ja oczywiście się zgodziłam. Odprowadził mnie do domu i pożegnał się ze mną namiętnym pocałunkiem. Koniec. Zrozumiałaś wszystko ???- powiedziałam ostatnie zdanie bardzo powoli.

- Tak -odpowiedział Sam, po czym od razu posmutniała. 

- Sam co się stało- coś nie tak ??- zapytałyśmy z Ash równocześnie.

- Nie tylko, zrobiło mi się przykro, bo wy tak opowiadacie, że dobrze wam się układa z chłopcami, a ja?- powiedziała Sam ze łzami w oczach- Ja myślałam, że  Harry coś do mnie czuje, ale się jednak pomyliłam.

      

      Po tych słowach ktoś zadzwonił do drzwi. Nikogo się nie spodziewałyśmy. Sam poszła otworzyć.

Hejka - ktoś powiedział. 

 
        Nastała cisza. Sam się nie odzywała. Postanowiłam, że pójdę do niej. Okazało się , że stoi tam Harry.


- Cześć Harry - powiedziałam /

- Hej Natalie- odpowiedział.

       
          Po kilku sekundach lekko szturchnęłam Sam łokciem. Ona zareagowała tak jakby była nie obecna przez chwilę. Może się zamyśliła??? Przeprosiła Hazzę i zaprosiła go do środka.  Ja poszłam do kuchni, żeby im nie przeszkadzać , natomiast oni poszli do pokoju Sam. Po kilku minutach Harry wychodząc, rzucił tylko " Na razie dziewczyny ". Po kilku sekundach przyszła radosna Sam. szybko usiadła koło nas i krzyknęła " Mam randkę z Harrym Stylesem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"


- No widzisz. Wszystko się ułoży. No to opowiadaj .- powiedziałam.




     *Oczami Sam*



     - No więc tak......idę dzisiaj z Harrym na randkę. Przyjdzie po mnie o 20:10. Nie mam pojęcia gdzie idziemy. Ale na pewno będzie fajnie . Mam się ubrać   normalnie na luźno. To tyle i mam nadzieję że mi pomożecie. - powiedział radośnie Sam .


 Było kilka minut po dziewiętnastej, więc zaczęłam się ubierać. Po kilkunastu minutach postanowiłyśmy z dziewczynami, że włożę to : KLIK, ponieważ było dość chłodno. Natalie uczesała mnie tak I zrobiłam sobie lekki Make - up.





         




    Koło 20:00 byłam już gotowa więc poszłam do salonu i czekałam na Harrego . Po kilku minutach ktoś zadzwonił do drzwi . Poszam otworzyć. Za drzwiami stał ............ .





poniedziałek, 20 maja 2013

Rozdział 6 .


Rano obudziłam się z uśmiechem na twarzy , bo mój ukochany leżał obok mnie . Zayn jeszcze spał więc poszłam do łazienki i wzięłam prysznic . Wyszłam w ręczniku z łazienki chcąc wyciągnąć ubrania nagle usłyszałam głos za sobą :

- Nie to żeby było Ci w czymś nie ładnie , ale lepiej byś wyglądała bez tego ręcznika – Powiedział Zayn uśmiechając się

- Nie to , że coś ale spadaj – Powiedziałam śmiejąc się .

Poszłam do łazienki i ubrałam się w to klik . Gdy wyszłam Zayn poszedł . Po 15 minutach wyszedł ubrany w to klik . Razem poszliśmy na dół na śniadanie . Gdy zeszliśmy nikogo jeszcze nie było . Więc postanowiliśmy zrobić śniadanko dla Ash i Sam .
    *Oczami Ash .*
Rano obudziłam się koło 9.00 więc postanowiłam iść pod prysznic . Po prysznicu ubrałam się w to klik . I zeszłam na śniadanie . W kuchni siedzieli już Zayn i Nat . Ale fajnie zrobili śniadanko – pomyślałam . Zaczynając śniadanie do kuchni weszła Sam

- Oooo nasz kochany śpioszek już wstał – Powiedziała Nat

- Nie gadaj tyle tylko dawaj mi to śniadanie bo jestem strasznie głodna – powiedziała w za jednym 
tchem .

- Co się mówi – Zapytała Nat

- Oj no proooszę – Powiedziała  Sam .

- No już lepiej. Masz . – Nat podała jej śniadanie .

   *Oczami Sam .*
Rano wstałam koło 9.30 wziełam zimny prysznic i ubrałam się w to klik. Zeszłam na doł do kuchni gdzie siedzieli już kolejno Zayn , Nat i Ash .

- Oooo nasz kochany śpioszek już wstał – Powiedziała do mnie Nat .

- Nie gadaj tyle tylko dawaj mi to śniadanie bo jestem strasznie głodna – powiedziałam w za 
jednym tchem .

- Co się mówi – Zapytała Nat

- Oj no proooszę – Powiedziałam .

- No już lepiej. Masz . – Nat podała mi śniadanko .

    *Oczami Nat .*
Po śniadaniu Ash i Sam poszli do chłopaków więc mięliśmy trochę czasu dla siebie .

- Natalie zabieram Cię dzisiaj na naszą pierwszą Radkę . Bo jakoś nie przypominam soebie 
żebyśmy ją mieli – Powiedział Zayn .

- Dobrze bądź po mnie o 20.00 – Powiedziałam i poszłam odprowadzić Zayna do drzwi .

- To do 20.00 księżniczko – Powiedział do mnie mój ukochany i chciał już wychodzić gdy go zatrzymałam

- Zayn jak mam się ubrać – Zapytałam

- Hmmm . Na luźno . Papa – Odpowiedział mi .

Gdy przyszły już Ash i Sam opowiedziałam im że mam dzisiaj randkę z Zaynem . Nim się spostrzegłam była już godzina 19.00 więc postanowiłam się przyszykować . Poszłam pod prysznic . Po cieplutkim prysznicu wzięłam ubrania i poszłam do łazienki . Ubrałam się w to klik , Zrobiłam lekki makijaż klik , i włosy uczesałam tak klik . Była już 20.00 więc ubrałam buty klik I poszłam do salonu gdzie czekał już na mnie Zayn .

- Ślicznie wyglądasz – powiedział Zayn .

- Dziękuje – Odpowiedziałam z uśmiechem po czym wyszliśmy .

Szliśmy około 15 minut , Gdy przed sobą ujrzałam piękne wesołe miasteczko .




- Zayn tu jest ślicznie – powiedziałam

- Wiem , wiem – Odpowiedział

- To jest moje wymarzone miejsce na pierwszą randkę – Uśmiechnięta powiedziałam /

- Chodź – Chwycił mnie Zayn za rękę i poszliśmy do kasy , a potem na różne karuzele

  . Byliśmy na Diabelskim Młynie , na hip-hopie i chyba na wszystkich karuzelach które znajdowały się w wesołym miasteczku . Później poszliśmy do stoiska gdzie Zayn kupił jeden rzut i za pierwszym razem  zbił wszystkie puszki i wygrał misia , którego mi podarował . Potem kupiłam sobie wielką watę cukrową , którą podzieliłam się z Zaynem . Wychodząc z wesołego miasteczka Zayn mnie zatrzymał
- Nat . Jeszcze nie miałem okazji Cię zapytać czy chciałabyś mi sprawić tę przyjemność i zostać oficjalnie moją dziewczyną ? – Powiedział z nadzieją Zayn .
- Oczywiście , że Tak – Odpowiedziała zszokowana i go pocałowałam .
Gdy wróciliśmy do domu dziewczyny już spały więc pożegnałam się z Zaynem namiętnym pocałunkiem i poszłam do siebie na górę . Odprawiłam wieczorną toaletę , ubrałam moją pidżamkę i szczęśliwa poszłam spać .
____________________________________________________________________________
Nie spodziewałyśmy się , że nawet ludzie z poza kraju będą to czytać . Dziękujemy wszsystkim którzy to czytają ;**