sobota, 27 lipca 2013
:))
Jeżeli ktoś regularnie czyta tego blooga i chce być informowany o nowych rozdziałach może dać swój numer gg . Pozdrawiamy Jula i Karolina :)
Rozdział 10 .
* Oczami Nialla *
Gdy Harry do mnie przyszedł i powiedział , że Ash jest w szpitalu załamałem się . Od razu wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę do szpitala . Po 10 minutach byliśmy na miejscu . Wysiadłem jak najszybciej z samochodu i wbiegłem do szpitala . Zapytałem się recepcjonistki gdzie leży Ashley Robinson . Dowiedziałem się , że leży w sali numer 269 . Pobiegłem tam i to co zobaczyłem doprowadziło mnie do łez . Ash była podłączona do różnych kabelków . Wszedłem do sali , usiadłem na małym krzesełku obok łóżka Ash . Patrzyłem na nią ze łzami w oczach . Złapałem jej delikatną rękę i pocałowałem ją . Siedziałem jeszcze 2 godziny , nagle do pomieszczenia weszła pielęgniarka :
- Dzień dobry . - Powiedziała miłym głosem
- Dzień dobry . - Powiedziała miłym głosem
- Dzień dobry . - Odpowiedziałem
- Niestety musi pan wyjść z sali . Pacjętka musi dużo odpoczywać . - Powiedziała
- Dobrze - Powiedziałem i opuściłem salę .
Na korytarzu stała Sam z Harrym , Louis , Liam , Danielle i Eleanor . Zayn pewnie był u Nat .
- Co z nią ? - Zapytała się Dani
- Z tego co wiem jej stan jest stabilny . Teraz musi dużo odpoczywać .- Powiedział ze smutkiem w głosie
- Nie martw się będzie dobrze - Pocieszyła mnie El
.
.
* Oczami Zayna *
Gdy Harry mi powiedział , że Nat i Ash mięli wypadek bardzo się przestraszyłem . Szybko wybiegłem z domu i pojechałem razem z resztą do szpitala . Niall też wyglądał na zmartwionego . Gdy dojechaliśmy wyszedłem z samochodu i poszedłem do recepcji . Tam powiedzieli mi że Natalie Shein leży w sali numer 270 . Poszedłem pod salę i wszedłem do środka . Zobaczyłem Nat siedzącą na łóżku . Dobrze , że nic poważnego jej się nie stało .
- Cześć Kochanie - Powiedziałem po czym ją czule pocałowałem
- Cześć - Odpowiedziała z uśmiechem na twarzy
- Jak się czujesz ?
- Dobrze . Nic mi nie jest . Gorzej jest z Ash . - Powiedziała załamanym głosem
- Niall bardzo to wszystko przeżywa - Powiedziałem
- Wiem . Ale miejmy nadzieje , że wszystko będzie dobrze .
- A tak w ogóle to co się stało ? Bo jak Harry przyjechał i powiedział , że mieliście wypadek o nic nie pytałem tylko wybiegłem z domu i przyjechałem do Ciebie .
- Przechodziliśmy z Ash przez ulicę . I potrącił nas samochód osobowy . Później co tylko słyszałam był głos syreny policyjnej i i sygnał karetki . Ash została bardziej potrącona , bo szła ze strony samochodu . A policja mówi , że potrącił nas pijany kierowca . Miał bodajże 20 lat i nazywał się chyba Jake Callen .
- Mam nadzieje , że on nie wyjdzie z więzienia - Powiedział ze złością w głosie
- Nie martw się wszystko będzie dobrze . - Powiedziała moja ukochana
Nagle do pomieszczenia weszła pielęgniarka .
- Pani Natalie jutro dostanie pani wypis ze szpitala . Z pani zdrowiem wszystko w porządku . Tylko proszę o nią dbać . - Czułem , że ostatnie zdanie skierowane było do mnie .
- Oczywiście - Odpowiedziałem z uśmiechem na twarzy
- A teraz musi już pan opuścić salę - Powiedziała pielęgniarka
Pożegnałem się z Nat i powiedziałem jej , że jutro po nią przyjadę do szpitala
Wyszedłem na korytarz . Stali tam Sam i Harry , Lou i El , Liam i Dani i Niall . Podszedłem do tego ostatniego i powiedziałem :
- Nie martw się . Wszystko będzie dobrze .
- Nie martw się . Wszystko będzie dobrze .
- Dzięki . Mam taka nadzieję - Powiedział już z lekkim uśmiechem .
* Następny dzień *
* Oczami Natalie *
Jej . Nareszcie dzisiaj już wychodzę ze szpitala . Od razu gdy spałam założyłam już normalne ciuchy klik , spakowałam się i zaraz pielęgniarki miały przynieść mi mój wypis . Po 15 minutach przyszedł do mnie mój ukochany . Zaraz po nim przyszła pielęgniarka i przyniosła mi wypis . Uśmiechnięci razem z Zayn'em wyszliśmy ze szpitala i prosto pojechaliśmy do domu . Weszliśmy do domu wszędzie było ciemno i chyba nikogo nie było . Zapaliłam światło i nagle :
- NIESPODZIANKA :) . - wszyscy wyskoczyli ze swoich mini kryjówek i głośno krzyknęli
- Aaa . Dziękuje nie było trzeba - Powiedziałam z wielkim bananem na twarzy .
- Oj trzeba , trzeba . - powiedziała Dani .
Bawiliśmy się do północy . Tylko brakowało nam dwóch osób Ash i Niallerka . Tak jakoś smutno bez nich . Ale taką niespodziankę urządzimy również Ash jak wróci ze szpitala . Poszłam do naszego pokoju wzięłam gorącą kąpiel i ubrałam moją pidżamę i położyłam się obok Zayna .
- Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę , że Cię mam . - Powiedział Zayn po chwili ciszy .
- Ja też - powiedziałam
- Kocham Cię - Powiedział mój ukochany
- Ja Ciebie też nawet nie wiesz jak bardzo - Powiedziałam i wtuliłam się w jego umięśniony tors , i po chwili oboje byliśmy już w Krainie Morfeusza .
_________________________________________________________________________
Przepraszam , że tak długo czekaliście , ale nie miałam weny do pisania i rozdział jest beznadziejny .
Proszę Was jeśli to czytacie to komentujcie to dla nas jest bardzo ważne , bo nie wiemy czy jest sens dalej go pisać jeżeli nikt go nie czyta . Ten rozdział dedykuje admince Vikki . Tęsknie i Kocham <3
* Następny dzień *
* Oczami Natalie *
Jej . Nareszcie dzisiaj już wychodzę ze szpitala . Od razu gdy spałam założyłam już normalne ciuchy klik , spakowałam się i zaraz pielęgniarki miały przynieść mi mój wypis . Po 15 minutach przyszedł do mnie mój ukochany . Zaraz po nim przyszła pielęgniarka i przyniosła mi wypis . Uśmiechnięci razem z Zayn'em wyszliśmy ze szpitala i prosto pojechaliśmy do domu . Weszliśmy do domu wszędzie było ciemno i chyba nikogo nie było . Zapaliłam światło i nagle :
- NIESPODZIANKA :) . - wszyscy wyskoczyli ze swoich mini kryjówek i głośno krzyknęli
- Aaa . Dziękuje nie było trzeba - Powiedziałam z wielkim bananem na twarzy .
- Oj trzeba , trzeba . - powiedziała Dani .
Bawiliśmy się do północy . Tylko brakowało nam dwóch osób Ash i Niallerka . Tak jakoś smutno bez nich . Ale taką niespodziankę urządzimy również Ash jak wróci ze szpitala . Poszłam do naszego pokoju wzięłam gorącą kąpiel i ubrałam moją pidżamę i położyłam się obok Zayna .
- Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę , że Cię mam . - Powiedział Zayn po chwili ciszy .
- Ja też - powiedziałam
- Kocham Cię - Powiedział mój ukochany
- Ja Ciebie też nawet nie wiesz jak bardzo - Powiedziałam i wtuliłam się w jego umięśniony tors , i po chwili oboje byliśmy już w Krainie Morfeusza .
_________________________________________________________________________
Przepraszam , że tak długo czekaliście , ale nie miałam weny do pisania i rozdział jest beznadziejny .
Proszę Was jeśli to czytacie to komentujcie to dla nas jest bardzo ważne , bo nie wiemy czy jest sens dalej go pisać jeżeli nikt go nie czyta . Ten rozdział dedykuje admince Vikki . Tęsknie i Kocham <3
poniedziałek, 8 lipca 2013
Rozdział 9
* Oczami Sam *
Rano gdy wstałam, bardzo bolała mnie głowa. Nie dziwię się skoro spałam tylko cztery godziny . Tak.....jest 4:00. Poszłam do kuchni i wzięłam jakieś lekarstwo na ból głowy i wróciłam do łóżka. Nie mogłam, zasnąć....cały czas myślałam o Harrym i o mnie.......o nas . W końcu koło godziny 5:30 poszłam spać.
Obudziłam się koło 9:00. Odprawiłam poranną toaletę , uczesałam się , i ubrałam tak: KLIK.
Zeszłam na dół, ale nikogo tam nie było. Poszłam do kuchni, a na stole leżała kartka z napisem :
Sam my jedziemy na miasto na zakupy :** Śniadanko masz na stole :** Wrócimy nie długo - Ash i Nat :** xD.
No to świetnie jestem sama w domu i na dodatek mi się cholernie nudzi. Hmmmm co by tu porobić??? Wiem może zadzwonię do Hazzy . Tak też zrobiłam , jednak on nie odbierał. Próbowałam dodzwonić się do reszty chłopaków, oni też nie odbierali . Po kilku minutach postanowiłam, że jeszcze spróbuje zadzwonić do dziewczyn. Dzwonię do Natalie, ale one nie odbiera. Następnie zaczęłam dzwonić do Ash, ale ona też nie odbiera. Nie wiem chyba ze 100 razy dzwoniłam do każdego. Nikt nie odbierał. Zaczęłam się strasznie martwić. Cholernie się bałam o nich. Nie wiedziałam co robić . Była już 16:00. Ja siedziałam bezczynnie .... nom może nie do końca, bo cały czas dzwoniłam do nich.
Koło godziny 16:50 ktoś zapukał do drzwi. Myślałam, że to oni wrócili, więc tak szybko biegłam, że się wywaliłam. Otworzyłam drzwi i ujrzałam za nimi wysokiego mężczyznę w mundurze- policjanta. Przestraszyłam się , nie wiedziałam o co chodzi??? Po chwili policjant zapytał:
- Panna Samantha Benson ?
-Tak, o co chodzi?? Co się stało?
- Panna Natalie Shein, Ashley Robinson miały wypadek. Leżą w szpitalu . Panna Robinson jest w bardzo ciężkim stanie.
-CO????????? Pan chyba sobie żartuje??? O Mój Boże , ja tam muszę natychmiast jechać. - szybko nałożyłam buty i sweter i poszłam za mężczyzną.
Po 15 minutach byłam już w szpitalu. Zapytałam w recepcji w której sali leży Ash. Po kilku minutach znalazłam tą salę i weszłam. Na łóżku zobaczyłam Ash. Podeszłam do niej i usiadłam na krześle, które stało koło łóżka. Patrzyłam na nią ze łzami w oczach. Nagle przypomniało mi się : Co z Nat ??? . Już miałam wychodzić z sali , kiedy zderzyłam się w samych drzwiach właśnie nią. Boże jaka ja byłam szczęśliwa, że znowu ją widzę. Przytuliłam ją i zapytałam :
- Nat co się stało ? Jak? Gdzie? Kto ?
- Sam, bo my przechodziłyśmy przez drogę i...w pewnym momencie........- było bardzo widać , że ciężko jest jej o tym mówić, ale ja musiałam o wszystkim wiedzieć.- ....ktoś uderzył w nas samochodem. Najbardziej ucierpiała Ash, ale lekarz powiedział, że jej stan jest stabilny i nie długo powinna się przebudzić.
Odetchnęłam i znowu zaczęłam zadawać pytania Natalie :
- Ale wiesz kto to zrobił??
- Policjant mówił coś, że jakiś Jake Callen . Nie wiem dokładnie.
- Boże co za idiota nie umie nawet dobrze prowadzić samochodu. No co za baran. Mam nadzieję , że już go nie wypuszczą z więzienia.
Była godz. koło 18:30 , gdy nagle uświadomiłam sobie, że nie wiem co się dzieje z chłopakami. Znowu zaczęłam dzwonić do nich. Zaczęłam od Hazzy. Na szczęście odebrał telefon.
J-Ja
H-Harry
H- Hej piękna co się stało?
J- Dlaczego nie odbierałeś telefonu wcześniej jak do ciebie dzwoniłam???
H- Przepraszam skarbie miałem próbę. Wybacz.
J- Martwiłam się, bo nikt z was nie odbierał.
H- Przysięgam, że zawsze odbiorę, nawet gdy będę bardzo zajęty. Okey ??
J- Okey. Wiesz, że Ash i Nat miały wypadek??
H- Co żartujesz sobie czy co ??
J- Nie . Na prawdę miały wypadek. Ash jest w ciężkim stanie.
H- Muszę powiedzieć chłopakom. Dobra kotku, już tam jedziemy, wyślij mi adres SMS-em.
J- Okey.
* Oczami Harrego *
Muszę natychmiast powiedzieć chłopakom o wypadku. Boję się jak Nialler może to przyjąć. Poszedłem do nich i opowiedziałem o wszystkim. Nialler widać, że był roztrzęsiony . Szybko złapał kluczyki i wyszedł. Pobiegliśmy za nim. Wszyscy wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy w stronę szpitala, w którym leżała Ash. Jednak nie wiedzieliśmy jak to się skończy....
Rano gdy wstałam, bardzo bolała mnie głowa. Nie dziwię się skoro spałam tylko cztery godziny . Tak.....jest 4:00. Poszłam do kuchni i wzięłam jakieś lekarstwo na ból głowy i wróciłam do łóżka. Nie mogłam, zasnąć....cały czas myślałam o Harrym i o mnie.......o nas . W końcu koło godziny 5:30 poszłam spać.
Obudziłam się koło 9:00. Odprawiłam poranną toaletę , uczesałam się , i ubrałam tak: KLIK.
Zeszłam na dół, ale nikogo tam nie było. Poszłam do kuchni, a na stole leżała kartka z napisem :
Sam my jedziemy na miasto na zakupy :** Śniadanko masz na stole :** Wrócimy nie długo - Ash i Nat :** xD.
No to świetnie jestem sama w domu i na dodatek mi się cholernie nudzi. Hmmmm co by tu porobić??? Wiem może zadzwonię do Hazzy . Tak też zrobiłam , jednak on nie odbierał. Próbowałam dodzwonić się do reszty chłopaków, oni też nie odbierali . Po kilku minutach postanowiłam, że jeszcze spróbuje zadzwonić do dziewczyn. Dzwonię do Natalie, ale one nie odbiera. Następnie zaczęłam dzwonić do Ash, ale ona też nie odbiera. Nie wiem chyba ze 100 razy dzwoniłam do każdego. Nikt nie odbierał. Zaczęłam się strasznie martwić. Cholernie się bałam o nich. Nie wiedziałam co robić . Była już 16:00. Ja siedziałam bezczynnie .... nom może nie do końca, bo cały czas dzwoniłam do nich.
Koło godziny 16:50 ktoś zapukał do drzwi. Myślałam, że to oni wrócili, więc tak szybko biegłam, że się wywaliłam. Otworzyłam drzwi i ujrzałam za nimi wysokiego mężczyznę w mundurze- policjanta. Przestraszyłam się , nie wiedziałam o co chodzi??? Po chwili policjant zapytał:
- Panna Samantha Benson ?
-Tak, o co chodzi?? Co się stało?
- Panna Natalie Shein, Ashley Robinson miały wypadek. Leżą w szpitalu . Panna Robinson jest w bardzo ciężkim stanie.
-CO????????? Pan chyba sobie żartuje??? O Mój Boże , ja tam muszę natychmiast jechać. - szybko nałożyłam buty i sweter i poszłam za mężczyzną.
Po 15 minutach byłam już w szpitalu. Zapytałam w recepcji w której sali leży Ash. Po kilku minutach znalazłam tą salę i weszłam. Na łóżku zobaczyłam Ash. Podeszłam do niej i usiadłam na krześle, które stało koło łóżka. Patrzyłam na nią ze łzami w oczach. Nagle przypomniało mi się : Co z Nat ??? . Już miałam wychodzić z sali , kiedy zderzyłam się w samych drzwiach właśnie nią. Boże jaka ja byłam szczęśliwa, że znowu ją widzę. Przytuliłam ją i zapytałam :
- Nat co się stało ? Jak? Gdzie? Kto ?
- Sam, bo my przechodziłyśmy przez drogę i...w pewnym momencie........- było bardzo widać , że ciężko jest jej o tym mówić, ale ja musiałam o wszystkim wiedzieć.- ....ktoś uderzył w nas samochodem. Najbardziej ucierpiała Ash, ale lekarz powiedział, że jej stan jest stabilny i nie długo powinna się przebudzić.
Odetchnęłam i znowu zaczęłam zadawać pytania Natalie :
- Ale wiesz kto to zrobił??
- Policjant mówił coś, że jakiś Jake Callen . Nie wiem dokładnie.
- Boże co za idiota nie umie nawet dobrze prowadzić samochodu. No co za baran. Mam nadzieję , że już go nie wypuszczą z więzienia.
Była godz. koło 18:30 , gdy nagle uświadomiłam sobie, że nie wiem co się dzieje z chłopakami. Znowu zaczęłam dzwonić do nich. Zaczęłam od Hazzy. Na szczęście odebrał telefon.
J-Ja
H-Harry
H- Hej piękna co się stało?
J- Dlaczego nie odbierałeś telefonu wcześniej jak do ciebie dzwoniłam???
H- Przepraszam skarbie miałem próbę. Wybacz.
J- Martwiłam się, bo nikt z was nie odbierał.
H- Przysięgam, że zawsze odbiorę, nawet gdy będę bardzo zajęty. Okey ??
J- Okey. Wiesz, że Ash i Nat miały wypadek??
H- Co żartujesz sobie czy co ??
J- Nie . Na prawdę miały wypadek. Ash jest w ciężkim stanie.
H- Muszę powiedzieć chłopakom. Dobra kotku, już tam jedziemy, wyślij mi adres SMS-em.
J- Okey.
* Oczami Harrego *
Muszę natychmiast powiedzieć chłopakom o wypadku. Boję się jak Nialler może to przyjąć. Poszedłem do nich i opowiedziałem o wszystkim. Nialler widać, że był roztrzęsiony . Szybko złapał kluczyki i wyszedł. Pobiegliśmy za nim. Wszyscy wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy w stronę szpitala, w którym leżała Ash. Jednak nie wiedzieliśmy jak to się skończy....
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Rozdział 8
Za drzwiami stał Louis .
- O cześć Louis . Co ty tu robisz ? Coś się stało ?
-. Cześć . Przyszedłem po Ciebie chodź .
- Ale ja czekam na Harrego . Jestem z nim umówiona . - Odpowiedziałam Louisowi
- A no właśnie ja w jego sprawie . Kazał mi po Ciebie przyjechać bo nie zdążył się jeszcze wyszykować . - Powiedział Lou .
-. Okey . Poczekaj jeszcze chwilkę wezmę torebkę - Powiedziałam i poszłam na górę po torbę .
Gdy byłam już na dole z powrotem poszłam za Louisem . Wsiedliśmy do Vana i ruszyliśmy . po około 15 minutach stanęliśmy przed wielką Villą chłopaków
Po kilku minutach weszliśmy do domu ( Jeżeli to można było nazwać domem a nie pałacem ) . Gdy weszliśmy ujżałam piękny salon
- Harry tu jest przepięknie - Odpowiedziałam zszokowana
- O cześć Louis . Co ty tu robisz ? Coś się stało ?
-. Cześć . Przyszedłem po Ciebie chodź .
- Ale ja czekam na Harrego . Jestem z nim umówiona . - Odpowiedziałam Louisowi
- A no właśnie ja w jego sprawie . Kazał mi po Ciebie przyjechać bo nie zdążył się jeszcze wyszykować . - Powiedział Lou .
-. Okey . Poczekaj jeszcze chwilkę wezmę torebkę - Powiedziałam i poszłam na górę po torbę .
Gdy byłam już na dole z powrotem poszłam za Louisem . Wsiedliśmy do Vana i ruszyliśmy . po około 15 minutach stanęliśmy przed wielką Villą chłopaków
Po kilku minutach weszliśmy do domu ( Jeżeli to można było nazwać domem a nie pałacem ) . Gdy weszliśmy ujżałam piękny salon
- Chodź oprowadzę Cię po domu . - Powiedział Lou .
- Okey - Odpowiedziałam z radością .
Za chwilę znaleźlismy się w kuchni :
Następnie weszliśmy po schodach na górę . Po chwili byliśmy już w pokoju Harrego :
Gdy weszłam zatkało mnie . Pokój Harrego był śliczny . Usiadłam na łóżku i czekałam na Harrego . Po 5 Minutach wyszedł Harry Ubrany tak :
Gdy mnie zobaczył od razu twarz mu się uśmiechnęła i zobaczyłam jego słodki dołeczek w policzku .
- Hey . Ślicznie wyglądasz - Powiedział i mnie przytulił
- Hey .Dziękuje . Ty też całkiem całkiem . - Odpowiedziałam z uśmiecham który jak widać mu się spodobał.
Zeszliśmy na dół i po pożegnaniu z pozostałą 4 wyszliśmy na dwór i wsiedliśmy do wielkiej limuzyny :
Sam widok na zewnątrz mnie zaszokował , ale gdy weszliśmy do środka to po prostu mnie zatkało :
- Harry tu jest przepięknie - Odpowiedziałam zszokowana
- Wiem . - Odpowiedział Hazza .
- A mogę wiedzieć gdzie jedziemy ?? - Powiedziałam po krótkiej chwili ciszy .
- Niespodzianka - powiedział Harry
- Nie lubie niespodzianek - Odpowiedziałam z niechęcią
- Ta Ci się napewno spodoba - powiedział Harruś .
Po około 30 minutach jazdy tą śliczną limuzyną dojechaliśmy do restauracji . Harry otworzył mi drzwi do restauracji jak dżentelmen i weszliśmy do środka . Po raz kolejny dzisiejszego dnia widok mnie oszołomił:
- Dzień Dobry . Mielismy rezerwację na nazwisko Styles . - Powiedział Haza .
- Witam . Zapraszam za mną - Odpowiedział Mężczyzna .
Poszliśmy za nim do stolika . Harry Podsunął mi krzesło .
Spojrzałam w kartę dań i zastanowiłam się przez chwilę jakie danie wybrać . Po chwili podszedł do nas kelner .
- Co podać ?? - Zapytał uprzejmie
- Ja poproszę Ziemniaki z koperkiem , Dwa dewolaje z serem , surówki oraz sok pomarańczowy - Odpowiedziałam .
- Ja poproszę to samo tylko zamiast soku pomarańczowego poproszę wodę z cytryną . - Powiedział z uśmiechem Hazza .
Po kilku minutach kelner przyniósł nasze dania .
Po zjedzeniu poszliśmy na spacer .
- To jeszcze nie koniec niespodzianek - Powiedział po chwili milczenia Hazza .
- Jestem coraz ciekawsza - Odpowiedziałam z tak zwanym bananem na twarzy .
Po około 30 minutach spacerku doszliśmy nad prześliczne Jezioro :
- Harry tu jest przepięknie - Powiedziałam zachwycona .
- To jeszcze nie koniec niespodzianki - Opowiedział Harry .
- Nic mnie już chyba nie zaskoczy . To wszystko jest idealne - Powiedziałam .
- A więc Samantho . Gdy Cię zobaczyłem po raz pierwszy od razu mi się spodobałaś . I chciałem się Ciebie zapyatać czy uczyniłabyś mi ten zaszczyt i została moją dziewczyną ? - Powiedział Harry z nadzieją w głosie
Łzy powoli spływały mi po policzku . Byłam chyba najszczęśliwszą osobą na Ziemi .
- Oczywiście , że tak Harry - Powiedziałam
Harry od razu mnie przytulił i namiętnie pocałował .
- Nawet nie wiesz jaki jestem szczęśliwy - Powiedział radosny Harruś
- Ja też - Odpowiedziałam cała w skowronkach .
Złapaliśmy się za ręcę i szliśmy na parking przed restauracje gdzie stała limuzyna . Gdy byliśmu już na parkingu wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy pod mój dom . Po zajechaniu na miejsce Harry odprowadził mnie do drzwi .
- To był mój najlepszy dzień w życiu - Powiedziałam
- Mój również - Odpowiedział Hazza i namiętnie mnie pocałował .
Po pożegnaniu z Harrym po cichu weszłam do domu żeby nie zbudzić dziewczyn ponieważ było przed 24.00. Weszłam do siebie na górę , wziełam prysznic , ubrałam moją pidżamkę i z usmiechem na twarzy poszłam spać .
_____________________________________________________________________________
Dopiero zaczynałyśmy a tu już rozdział 8 . Proszę Jeżeli to czytacie to komentujcie . Jest to dla nas bardzo ważne . Ten Rozdział dedykuje Wiktorii ;*** Inaczej Admince Vikki ;** Która mnie namówiła na jedno zdjęcie na profilowe . Kocham, Cię <3
czwartek, 30 maja 2013
Rozdział 7
* Natalie*
Rano obudziłam się z wielkim uśmiechem na twarzy. Nadal nie mogę uwierzyć, że jestem dziewczyną najprzystojniejszego,najpiękniejszego i na dodatek sławnego chłopaka ,którym jest kochany Zayn Malik.Odprawiłam poranną toaletę i ubrałam się tak KLIK . Zeszłam na dół i weszłam do kuchni , w której siedziały już dziewczyny. Dziwnie mi się przyglądały, nie wiedziałam o co chodzi. A no tak cały czas jestem uśmiechnięta. Ale chwila Ash też cały czas uśmiech nie schodzi z twarzy. Czy ja czegoś nie wiem ?
-Hejka dziewczynki ! Gdzie śniadanko? Ash, co ty taka rozpromieniona jesteś? Czy ja czegoś nie wiem?
-No hej - odezwały się chórem.
-Nie to, że coś , ale ty też nie wyglądasz inaczej. Może to my czegoś nie wiemy? A właśnie gdzie ty byłaś całą noc ,co???- powiedziała Sam
- NO wiesz chodziło się tu i tam . Ale ja chce wiedzieć co się stało Ash. Może mnie kochana oświecisz?-odpowiedział z chytrym uśmieszkiem .
-No wiesz.- po tych słowach zaczęła piszczę , że aż uszy bolały.- Awwwww Niall zapytał mnie wczoraj czy zostanę oficjalnie jego dziewczyną.Było tak romantycznie. Oczywiście, że się zgodziłam ! O Boże naprawdę się w nim zakochałam !!!
- Chwila, chwila, opowiedz po kolei ze szczegółami.- powiedziałam.
*Oczami Ash*
-No więc tak... Koło tak 15:00 zadzwonił do mnie i powiedział , żebym była gotowa na 19:30 ,ponieważ ma dla mnie niespodziankę. Ja się zgodziłam i zapytałam w co mam się ubrać??? - no bo wiecie nie wiedziałam gdzie idziemy , ani nic, kompletnie nic .- No i powiedział, że bym się ładnie ubrała i dodał, że we wszystkim mi jest pięknie.- to takie słodkie- No i rozmowa się zakończyła.
- Dobra dalej dawaj-powiedziałam.
- No i się ładnie ubrałam w to :KLIK. Koło 19 :27 przyszedł po mnie Niall i wręczył mi bukiet kwiatów. Później weszliśmy do samochodu i pojechaliśmy na piękny, cudowny statek , gdzie zjedliśmy romantyczną kolację .Było cudownie i na koniec zadał mi to pytanie, którego nigdy nie zapomnę :" Czy zostaniesz moją dziewczyną??" <3
- Naprawdę jej jakie to romantyczne- powiedział Sam .
-Dobra teraz ty mów Nat co taka radosna jesteś ?? - zapytałam.
-No wiesz ja też mam chłopaka. - powiedziała Natalie szeroko się uśmiechając.
* Natalie*
- Ale jak to, co ,kiedy i gdzie?- pytała niezrozumiale Ash.
-Jest nim......... Zayn . Awwwwwwww jak ja się cieszę jak wariatka.Nom ja tez się z nim umówiłam i tak dalej i poszliśmy do wesołego miasteczka, Kupił mi watę cukrową , byliśmy na każdej karuzeli i na końcu zapytam mnie czy oficjalnie zostanę jego dziewczyną.I ja oczywiście się zgodziłam i pocałowałam go . Potem odprowadził mnie do domu i namiętnie się pocałowaliśmy i koniec.- powiedział prawie jednym tchem.
- Łoł , łoł , łoł. Ze jak??- zapytała ze zdziwieniem Sam.
- No przecież ci mówię. Dobra zacznę od samego początku okey??- powoli zapytałam
- No dobra , ale wolno i ze szczegółami . OKEY ??-odpowiedziała tak samo.
- No więc tak....Gadaliśmy z Zaynem i on zaprosił mnie na naszą pierwszą randkę. Miał przyjść po mnie o 20:00. Zapytałam się jak mam się ubrać, a on powiedział, że na luźno.Gdy była już 19:00 ubrałam się w to : KLIK i zeszłam na dół, gdzie czekał już Zayn. Szliśmy kilkanaście minut dotarliśmy do wesołego miasteczka, gdzie było przecudownie. Byliśmy na rożnych karuzelach np. na Diabelskim Młynie, Hip- Hopie. Później wygrał dla mnie misia. Kupił mi wielką watę cukrową , którą jedliśmy razem. Gdy juz wychodziliśmy zatrzymał mnie i zapytał "Nat . Jeszcze nie miałem okazji Cię zapytać czy chciałabyś mi sprawić tę przyjemność i zostać oficjalnie moją dziewczyną ?" . Ja oczywiście się zgodziłam. Odprowadził mnie do domu i pożegnał się ze mną namiętnym pocałunkiem. Koniec. Zrozumiałaś wszystko ???- powiedziałam ostatnie zdanie bardzo powoli.
- Tak -odpowiedział Sam, po czym od razu posmutniała.
- Sam co się stało- coś nie tak ??- zapytałyśmy z Ash równocześnie.
- Nie tylko, zrobiło mi się przykro, bo wy tak opowiadacie, że dobrze wam się układa z chłopcami, a ja?- powiedziała Sam ze łzami w oczach- Ja myślałam, że Harry coś do mnie czuje, ale się jednak pomyliłam.
Po tych słowach ktoś zadzwonił do drzwi. Nikogo się nie spodziewałyśmy. Sam poszła otworzyć.
Hejka - ktoś powiedział.
Nastała cisza. Sam się nie odzywała. Postanowiłam, że pójdę do niej. Okazało się , że stoi tam Harry.
- Cześć Harry - powiedziałam /
- Hej Natalie- odpowiedział.
Po kilku sekundach lekko szturchnęłam Sam łokciem. Ona zareagowała tak jakby była nie obecna przez chwilę. Może się zamyśliła??? Przeprosiła Hazzę i zaprosiła go do środka. Ja poszłam do kuchni, żeby im nie przeszkadzać , natomiast oni poszli do pokoju Sam. Po kilku minutach Harry wychodząc, rzucił tylko " Na razie dziewczyny ". Po kilku sekundach przyszła radosna Sam. szybko usiadła koło nas i krzyknęła " Mam randkę z Harrym Stylesem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
- No widzisz. Wszystko się ułoży. No to opowiadaj .- powiedziałam.
*Oczami Sam*
- No więc tak......idę dzisiaj z Harrym na randkę. Przyjdzie po mnie o 20:10. Nie mam pojęcia gdzie idziemy. Ale na pewno będzie fajnie . Mam się ubrać normalnie na luźno. To tyle i mam nadzieję że mi pomożecie. - powiedział radośnie Sam .
Było kilka minut po dziewiętnastej, więc zaczęłam się ubierać. Po kilkunastu minutach postanowiłyśmy z dziewczynami, że włożę to : KLIK, ponieważ było dość chłodno. Natalie uczesała mnie tak I zrobiłam sobie lekki Make - up.
Koło 20:00 byłam już gotowa więc poszłam do salonu i czekałam na Harrego . Po kilku minutach ktoś zadzwonił do drzwi . Poszam otworzyć. Za drzwiami stał ............ .
Rano obudziłam się z wielkim uśmiechem na twarzy. Nadal nie mogę uwierzyć, że jestem dziewczyną najprzystojniejszego,najpiękniejszego i na dodatek sławnego chłopaka ,którym jest kochany Zayn Malik.Odprawiłam poranną toaletę i ubrałam się tak KLIK . Zeszłam na dół i weszłam do kuchni , w której siedziały już dziewczyny. Dziwnie mi się przyglądały, nie wiedziałam o co chodzi. A no tak cały czas jestem uśmiechnięta. Ale chwila Ash też cały czas uśmiech nie schodzi z twarzy. Czy ja czegoś nie wiem ?
-Hejka dziewczynki ! Gdzie śniadanko? Ash, co ty taka rozpromieniona jesteś? Czy ja czegoś nie wiem?
-No hej - odezwały się chórem.
-Nie to, że coś , ale ty też nie wyglądasz inaczej. Może to my czegoś nie wiemy? A właśnie gdzie ty byłaś całą noc ,co???- powiedziała Sam
- NO wiesz chodziło się tu i tam . Ale ja chce wiedzieć co się stało Ash. Może mnie kochana oświecisz?-odpowiedział z chytrym uśmieszkiem .
-No wiesz.- po tych słowach zaczęła piszczę , że aż uszy bolały.- Awwwww Niall zapytał mnie wczoraj czy zostanę oficjalnie jego dziewczyną.Było tak romantycznie. Oczywiście, że się zgodziłam ! O Boże naprawdę się w nim zakochałam !!!
- Chwila, chwila, opowiedz po kolei ze szczegółami.- powiedziałam.
*Oczami Ash*
-No więc tak... Koło tak 15:00 zadzwonił do mnie i powiedział , żebym była gotowa na 19:30 ,ponieważ ma dla mnie niespodziankę. Ja się zgodziłam i zapytałam w co mam się ubrać??? - no bo wiecie nie wiedziałam gdzie idziemy , ani nic, kompletnie nic .- No i powiedział, że bym się ładnie ubrała i dodał, że we wszystkim mi jest pięknie.- to takie słodkie- No i rozmowa się zakończyła.
- Dobra dalej dawaj-powiedziałam.
- No i się ładnie ubrałam w to :KLIK. Koło 19 :27 przyszedł po mnie Niall i wręczył mi bukiet kwiatów. Później weszliśmy do samochodu i pojechaliśmy na piękny, cudowny statek , gdzie zjedliśmy romantyczną kolację .Było cudownie i na koniec zadał mi to pytanie, którego nigdy nie zapomnę :" Czy zostaniesz moją dziewczyną??" <3
- Naprawdę jej jakie to romantyczne- powiedział Sam .
-Dobra teraz ty mów Nat co taka radosna jesteś ?? - zapytałam.
-No wiesz ja też mam chłopaka. - powiedziała Natalie szeroko się uśmiechając.
* Natalie*
- Ale jak to, co ,kiedy i gdzie?- pytała niezrozumiale Ash.
-Jest nim......... Zayn . Awwwwwwww jak ja się cieszę jak wariatka.Nom ja tez się z nim umówiłam i tak dalej i poszliśmy do wesołego miasteczka, Kupił mi watę cukrową , byliśmy na każdej karuzeli i na końcu zapytam mnie czy oficjalnie zostanę jego dziewczyną.I ja oczywiście się zgodziłam i pocałowałam go . Potem odprowadził mnie do domu i namiętnie się pocałowaliśmy i koniec.- powiedział prawie jednym tchem.
- Łoł , łoł , łoł. Ze jak??- zapytała ze zdziwieniem Sam.
- No przecież ci mówię. Dobra zacznę od samego początku okey??- powoli zapytałam
- No dobra , ale wolno i ze szczegółami . OKEY ??-odpowiedziała tak samo.
- No więc tak....Gadaliśmy z Zaynem i on zaprosił mnie na naszą pierwszą randkę. Miał przyjść po mnie o 20:00. Zapytałam się jak mam się ubrać, a on powiedział, że na luźno.Gdy była już 19:00 ubrałam się w to : KLIK i zeszłam na dół, gdzie czekał już Zayn. Szliśmy kilkanaście minut dotarliśmy do wesołego miasteczka, gdzie było przecudownie. Byliśmy na rożnych karuzelach np. na Diabelskim Młynie, Hip- Hopie. Później wygrał dla mnie misia. Kupił mi wielką watę cukrową , którą jedliśmy razem. Gdy juz wychodziliśmy zatrzymał mnie i zapytał "Nat . Jeszcze nie miałem okazji Cię zapytać czy chciałabyś mi sprawić tę przyjemność i zostać oficjalnie moją dziewczyną ?" . Ja oczywiście się zgodziłam. Odprowadził mnie do domu i pożegnał się ze mną namiętnym pocałunkiem. Koniec. Zrozumiałaś wszystko ???- powiedziałam ostatnie zdanie bardzo powoli.
- Tak -odpowiedział Sam, po czym od razu posmutniała.
- Sam co się stało- coś nie tak ??- zapytałyśmy z Ash równocześnie.
- Nie tylko, zrobiło mi się przykro, bo wy tak opowiadacie, że dobrze wam się układa z chłopcami, a ja?- powiedziała Sam ze łzami w oczach- Ja myślałam, że Harry coś do mnie czuje, ale się jednak pomyliłam.
Po tych słowach ktoś zadzwonił do drzwi. Nikogo się nie spodziewałyśmy. Sam poszła otworzyć.
Hejka - ktoś powiedział.
Nastała cisza. Sam się nie odzywała. Postanowiłam, że pójdę do niej. Okazało się , że stoi tam Harry.
- Cześć Harry - powiedziałam /
- Hej Natalie- odpowiedział.
Po kilku sekundach lekko szturchnęłam Sam łokciem. Ona zareagowała tak jakby była nie obecna przez chwilę. Może się zamyśliła??? Przeprosiła Hazzę i zaprosiła go do środka. Ja poszłam do kuchni, żeby im nie przeszkadzać , natomiast oni poszli do pokoju Sam. Po kilku minutach Harry wychodząc, rzucił tylko " Na razie dziewczyny ". Po kilku sekundach przyszła radosna Sam. szybko usiadła koło nas i krzyknęła " Mam randkę z Harrym Stylesem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
- No widzisz. Wszystko się ułoży. No to opowiadaj .- powiedziałam.
*Oczami Sam*
- No więc tak......idę dzisiaj z Harrym na randkę. Przyjdzie po mnie o 20:10. Nie mam pojęcia gdzie idziemy. Ale na pewno będzie fajnie . Mam się ubrać normalnie na luźno. To tyle i mam nadzieję że mi pomożecie. - powiedział radośnie Sam .
Było kilka minut po dziewiętnastej, więc zaczęłam się ubierać. Po kilkunastu minutach postanowiłyśmy z dziewczynami, że włożę to : KLIK, ponieważ było dość chłodno. Natalie uczesała mnie tak I zrobiłam sobie lekki Make - up.
Koło 20:00 byłam już gotowa więc poszłam do salonu i czekałam na Harrego . Po kilku minutach ktoś zadzwonił do drzwi . Poszam otworzyć. Za drzwiami stał ............ .
poniedziałek, 20 maja 2013
Rozdział 6 .
Rano obudziłam się z uśmiechem na twarzy , bo mój ukochany
leżał obok mnie . Zayn jeszcze spał więc poszłam do łazienki i wzięłam prysznic
. Wyszłam w ręczniku z łazienki chcąc wyciągnąć ubrania nagle usłyszałam głos
za sobą :
- Nie to żeby było Ci w czymś nie ładnie , ale lepiej byś
wyglądała bez tego ręcznika – Powiedział Zayn uśmiechając się
- Nie to , że coś ale spadaj – Powiedziałam śmiejąc się .
Poszłam do łazienki i ubrałam się w to klik . Gdy wyszłam
Zayn poszedł . Po 15 minutach wyszedł ubrany w to klik . Razem poszliśmy na dół
na śniadanie . Gdy zeszliśmy nikogo jeszcze nie było . Więc postanowiliśmy
zrobić śniadanko dla Ash i Sam .
*Oczami Ash .*
Rano obudziłam się koło 9.00 więc postanowiłam iść pod
prysznic . Po prysznicu ubrałam się w to klik . I zeszłam na śniadanie . W
kuchni siedzieli już Zayn i Nat . Ale fajnie zrobili śniadanko – pomyślałam .
Zaczynając śniadanie do kuchni weszła Sam
- Oooo nasz kochany śpioszek już wstał – Powiedziała Nat
- Nie gadaj tyle tylko dawaj mi to śniadanie bo jestem
strasznie głodna – powiedziała w za jednym
tchem .
tchem .
- Co się mówi – Zapytała Nat
- Oj no proooszę – Powiedziała Sam .
- No już lepiej. Masz . – Nat podała jej śniadanie .
*Oczami Sam .*
Rano wstałam koło 9.30 wziełam zimny prysznic i ubrałam się w to klik. Zeszłam na doł do kuchni gdzie siedzieli już kolejno Zayn , Nat i Ash .
Rano wstałam koło 9.30 wziełam zimny prysznic i ubrałam się w to klik. Zeszłam na doł do kuchni gdzie siedzieli już kolejno Zayn , Nat i Ash .
- Oooo nasz kochany śpioszek już wstał – Powiedziała do mnie
Nat .
- Nie gadaj tyle tylko dawaj mi to śniadanie bo jestem
strasznie głodna – powiedziałam w za
jednym tchem .
jednym tchem .
- Co się mówi – Zapytała Nat
- Oj no proooszę – Powiedziałam .
- No już lepiej. Masz . – Nat podała mi śniadanko .
*Oczami Nat .*
Po śniadaniu Ash i Sam poszli do chłopaków więc mięliśmy
trochę czasu dla siebie .
- Natalie zabieram Cię dzisiaj na naszą pierwszą Radkę . Bo
jakoś nie przypominam soebie
żebyśmy ją mieli – Powiedział Zayn .
żebyśmy ją mieli – Powiedział Zayn .
- Dobrze bądź po mnie o 20.00 – Powiedziałam i poszłam
odprowadzić Zayna do drzwi .
- To do 20.00 księżniczko – Powiedział do mnie mój ukochany
i chciał już wychodzić gdy go zatrzymałam
- Zayn jak mam się ubrać – Zapytałam
- Hmmm . Na luźno . Papa – Odpowiedział mi .
Gdy przyszły już Ash i Sam opowiedziałam im że mam dzisiaj
randkę z Zaynem . Nim się spostrzegłam była już godzina 19.00 więc postanowiłam
się przyszykować . Poszłam pod prysznic . Po cieplutkim prysznicu wzięłam
ubrania i poszłam do łazienki . Ubrałam się w to klik , Zrobiłam lekki makijaż
klik , i włosy uczesałam tak klik . Była już 20.00 więc ubrałam buty klik I
poszłam do salonu gdzie czekał już na mnie Zayn .
- Ślicznie wyglądasz – powiedział Zayn .
- Dziękuje – Odpowiedziałam z uśmiechem po czym wyszliśmy .
Szliśmy około 15 minut , Gdy przed sobą ujrzałam piękne
wesołe miasteczko .
- Zayn tu jest ślicznie – powiedziałam
- Wiem , wiem – Odpowiedział
- To jest moje wymarzone miejsce na pierwszą randkę –
Uśmiechnięta powiedziałam /
- Chodź – Chwycił mnie Zayn za rękę i poszliśmy do kasy , a potem na różne karuzele
. Byliśmy na Diabelskim Młynie , na hip-hopie i chyba na wszystkich karuzelach które znajdowały się w wesołym miasteczku . Później poszliśmy do stoiska gdzie Zayn kupił jeden rzut i za pierwszym razem zbił wszystkie puszki i wygrał misia , którego mi podarował . Potem kupiłam sobie wielką watę cukrową , którą podzieliłam się z Zaynem . Wychodząc z wesołego miasteczka Zayn mnie zatrzymał
. Byliśmy na Diabelskim Młynie , na hip-hopie i chyba na wszystkich karuzelach które znajdowały się w wesołym miasteczku . Później poszliśmy do stoiska gdzie Zayn kupił jeden rzut i za pierwszym razem zbił wszystkie puszki i wygrał misia , którego mi podarował . Potem kupiłam sobie wielką watę cukrową , którą podzieliłam się z Zaynem . Wychodząc z wesołego miasteczka Zayn mnie zatrzymał
- Nat . Jeszcze nie miałem okazji Cię zapytać czy chciałabyś
mi sprawić tę przyjemność i zostać oficjalnie moją dziewczyną ? – Powiedział z
nadzieją Zayn .
- Oczywiście , że Tak – Odpowiedziała zszokowana i go
pocałowałam .
Gdy wróciliśmy do domu dziewczyny już spały więc pożegnałam
się z Zaynem namiętnym pocałunkiem i poszłam do siebie na górę . Odprawiłam
wieczorną toaletę , ubrałam moją pidżamkę i szczęśliwa poszłam spać .
____________________________________________________________________________
Nie spodziewałyśmy się , że nawet ludzie z poza kraju będą to czytać . Dziękujemy wszsystkim którzy to czytają ;**
Nie spodziewałyśmy się , że nawet ludzie z poza kraju będą to czytać . Dziękujemy wszsystkim którzy to czytają ;**
niedziela, 12 maja 2013
Rozdział 5
*Natalie*
Gdy rano wstałam ujrzałam śliczne brązowe tęczówki Zayna , które wpatrywały się w moje oczy. Lekko musnął moje usta i poszedł się ubrać. Ja postanowiłam zrobić to samo i po chwili odprawiłam poranną toaletę i ubrałam się w to KLIK. PO chwili poszłam do kuchni, w której siedzieli już Lou, Zayn i Liam przygotowujący śniadanie (Niall, Ash, Sam i Harry nocowali w naszym domu).
-Hejka wszystkim .- powiedziałam.
-Hejka. - odpowiedzieli chórem.
Po chwili usiadłam koło Zayna i dałam mu buziaka w policzek, po czym on uśmiechnął się do mnie. Gdy zjedliśmy śniadanie, wszyscy pojechaliśmy do mojego, Ash i Sam domu . Gdy byliśmy w środku było tak cicho jakby nikogo nie było. Po chwili gdy wparowałam do pokoju Ash trochę było mi głupio , że tak bez pukania, bo zobaczyłam jak Ash i Nialla się całowali. Po tym jak mnie Ashley wygoniła mnie z pomieszczenia nie mogłam opanować swojej radości. Bardzo się cieszyłam, że tak dobrze układa się im.
*Oczami Ash*
No ja ją zabiję!!!No nie mogę w takich momentach wchodzi!!!! No, ale się cieszę , że z Niallerem się nam tak dobrze układa. On jest takie wrażliwy, wesoły i opiekuńczy. Naprawdę go kocham. Ciekawe czy on mnie też??? Może on tylko tak udaje. Muszę przekonać Nat, żeby z nim pogadała.
*Natalie*
Weszłam do salonu gdzie siedzieli chłopcy . Niestety nigdzie nie było Sam i Harrego, a no tak przecież nie sprawdzałam ich pokoju . Tak też postanowiłam, tym razem zapukałam , żeby znowu nie wyjść na to , że wchodzę bez pytanie wszędzie.Po chwili usłyszałam radosny śmiech Sam i słowo "WEJDŹ". Weszłam do pokoju , a tam siedzieli Sam ubrana w to KLIK i Harry cały czas się śmiejąc, nie wiedziałam jednak z czego jest im tak do śmiechu. No , ale cóż to ich osobista sprawa. Powiedziałam:
- Gołąbki chodźcie na dół, bo chłopcy są i będziemy oglądać jakiś film.
-Okey już idziemy- powiedział Styles.
Po kilku minutach wszyscy siedzieliśmy w salonie i oczywiście oglądaliśmy horror, na którym Nialler cały czas przytulał się do Ash , albo odwrotnie, Harry i Sam też byli w siebie wtuleni, a ja i Zayn poszliśmy w ich ślady. Mulat czasami tak mnie mocno przytulał, że wydawało mi się , że to on się bardziej boi niż ja, no ale cóż mi to pasowało. Była godzina 16:00, więc postanowiliśmy, że wybierzemy się do klubu. Uzgodniliśmy , żę pójdziemy tam ok 20:00. Ja sam i Ash poszłyśmy się ubierać malować i takie tam ....Po godzinie dla siebie wybrałam to KLIK, dla Ash to KLIK, a dla Sam to KLIK. Następnie każda ułożyła sobie włosy i koło 19:40 byłyśmy gotowe. Gdy weszłyśmy do salonu byli tam chłopcy, którzy na nasz widok otworzyli swoje śliczne mordki. Po 15 minutach byliśmy już w klubie. Wszyscy świetnie sie bawiliśmy, piliśmy drinki, tańczyliśmy i śmialiśmy się. Po 2 godzinach wszyscy byli już dobrze wstawieni , no oprócz Liama. Postanowiłam, że pójdę do łazienki troszkę się poprawić. To co w niej ujrzałam bardzo mnie zraniło...Mianowicie zobaczyłam jak Zayn całuje się z jakąś lafiryndą. Ona była taka brzydka. Nie to , że ja jestem jakaś prześliczna, ale ładniejsza to na pewno jestem. Ten widok spowodował, że serce rozkruszyło mi się na miliony kawałeczków. Od razu wybiegłam z płaczem . Gdy już wybiegłam z klubu poszłam gdzieś prosto przed siebie.Doszłam do jakiegoś parku. Położyłam się na ławce i zasnęłam . Gdy się obudziłam było mi strasznie zimno. Cały czas dobijał się do mnie to Zayn to Ash i Sam, albo inni z One Direction.nie chciałam odbierać. Jednym słowem nie wiedziałam gdzie jestem. Po raz kolejny zadzwoniła Ash , tym razem odebrałam, bo chciałam usłyszeć znajomy głosi się komuś wyżalić.Opisałam miejsce gdzie się znajdowałam i poprosiłam Ash i Sam by pomnie przyjechały i nikomu nie mówiły o mnie szczególnie Zaynowi. Po 20 minutach dziewczyny przyjechały i zabrały mnie z tego dziwnego miejsca , gdzie spędziłam cała noc, z powodu Malika. Po 30 minutach byłyśmy już w domu, w którym na szczęście nikogo nie było oprócz mnie i dziewczyn. Poszłam wziąć prysznic i ubrałam się w to KLIK. Zjadłam coś i wszystko dokładnie opowiedziałam dziewczyną, mówiąc , że nie chce już widzieć Zayna na oczy. w tym samym momencie do drzwi zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć, nie spodziewając się nikogo. Moim oczom ukazał się Zayn z ogromnym bukietem róż. Ja natychmiast zamknęłam drzwi przed samym nosem mulata. Po czym szybko pobiegłam do swojego pokoju.
* Oczami Sam *
Nie rozumiem co się stało. Natalie poszła otworzyć drzwi i nagle je zamknęła z takim hukiem. Ciekawe kto to mógł być? Poszłam zobaczyć kto się cały czas dobijał do drzwi i zobaczyłam Zayna z na prawdę ogromnym bukietem róż. Po jego policzkach spływały pojedyncze łzy, które szybko otarł gdy mnie zobaczył. Wpuściłam go do środka, od razu go opieprzyłam za to co zrobił Natalie. Nie mogłam uwierzyć , że tak ją upokorzył. Natychmiast kazałam mu iść do pokoju Nat i ją przeprosić.
*Oczami Zayna*
Boże jaki ja jestem głupi!!!! Ja na prawdę kocham Natalie, szaleje za nią. To co się wydarzyło w klubie to nie powinno się wydarzyć. Ja byłem pijany, a tam ta dziewczyna sama się do mnie przyssała. Ja naprawdę nie chciałem. Muszę natychmiast ją przeprosić i prosić o wybaczenie.
* Natalie*
Nagle ktoś zapukał do mych drzwi , nie chciałam otwierać , chciałam być sama. Jednak ten ktoś jeszcze natarczywiej sie dobierał do drzwi. wiedział , że to Malik, więc jeszcze bardziej się nie chciałam odzywać i dawać jakieś znaki życia. Przede wszystkim nie miałam ochoty go widzieć. W końcu po 20 minutach już nie słyszałam jego głosu i walenia w drzwi. Wstałam z łóżka i skierowałam się do wyjścia. Lekko uchyliłam drzwi i nagle poczułam jak ktoś delikatnie mnie całuje. Odwzajemniłam pocałunek, a gdy otworzyłam oczy ujrzałm tego podłego zrajcę Malika. Wbiegłam do pokoju, jednak nie zamknęłam drzwi. Od razu za mną wszedł Zayn , który miał takie smutne oczy , na które , aż żal było patrzeć. Po chwili ciszy powiedział:
-Natalie ja Cię bardzo przepraszam, za to co się nie powinno wydarzyć w klubie. Ja żałuję. Proszę wybacz mi. Ja cię bardzo kocham, nie mogę bez Ciebie żyć. Moje życie nie ma sensu jeśli cię tam nie ma . Proszę jeszcze raz WYBACZ MI !!!
-Zayn ja też Cię bardzo kocham, ale to co zrobiłeś cholernie boli. Jednak jeszcze bardziej to boli jeśli cię przy mnie nie ma > Proszę nie rób już tak więcej. Bo naprawdę cię kocham .
Gdy to powiedziałam zaczął mnie namiętnie całować , a ja odwzajemniałam pocałunki. Była godzina 20:00 więc postanowiłam , że Zayn prześpi się u nas , więc odprawiłam wieczorną toaletę , ubrałam swoją piżamkę i położyłam sie wtulona w mulata, którego kochałam.A on delikatnie gładził mnie po włosach i całował moją szyję. W końcu zasnęliśmy obydwoje ..
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Rozdział 4
* Oczami Ash *
Gdy weszliśmy do domu
naszego domu ( Kupiłyśmy sobie dom ponieważ w hotelu było za drogo a chłopakom
nie chciałyśmy robić kłopotu ) zobaczyłyśmy , że firanki są porwane wszystkie
meble porozrzucane . A gdy weszłyśmy do naszych pokoi to wszystkie ubrania były
porozrzucane , nasze łóżka stały do góry nogami i podobnie jak w salonie firanki były pozrywane . To oznaczało tylko
jedno : Ktoś włamał się do domu .
Przestraszone od razu zadzwoniłyśmy do chłopaków . Ja zadzwoniłam do Niall’a :
- Niall możecie przyjechać ? Proszę . – powiedziałam zaraz jak odebrał .
- Niall możecie przyjechać ? Proszę . – powiedziałam zaraz jak odebrał .
- Coś się stało ? – Zapytał
- Tak . Gdy weszliśmy do domu zobaczyłyśmy , że wszystko
jest wywrócone , potłuczone . Jednym słowem mięliśmy włamanie – Powiedział cała
w strachu prawie przez płacz .
- Już . Uspokój się . Zaraz będziemy . - Powiedział i
rozłączył się .
Próbowałam dodzwonić się do Natalie ale miała włączony
telefon więc nie próbowałam ponownie bo wiedziałam , że jest z Zayne’m i nic
jej nie grozi .
* Oczami Natalie *
…. Nagle znów ktoś zakrył mi oczy , zatkał buzie i ciągnął
do jakiegoś pomieszczenia . Bardzo się bałam . Obawiałam się jednego . Po
chwili byliśmy w ciemnym pomieszczeniu . Ktoś położył mnie na łóżku i zapalił
światło . Mogłam zobaczyć jego twarz . Ujrzałam jednego z porywaczy którzy nas
zaatakowali przed hotelem w którym mieszkałyśmy . Bardzo się bałam . Porywacz
przykuł mnie do łóżka . Moje przeczucia się sprawdziły . On mnie zgwałcił .
Rano byłam cała roztrzęsiona . Rozejrzałam się po pokoju . Nikogo nie było a
drzwi były otwarte . Pomyślałam , że to jedyna okazja żeby uciec . Szybko się
ubrałam i po cichu zbliżyłam się do drzwi . Szybko z nich wyszłam i wybiegłam
na ulice . Biegłam . Znalazłam się wreszcie pod moim domem szybko do niego
wbiegłam. Nie zważając na to co się stało w domu wbiegłam do swojego pokoju .
Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać . Zadzwoniłam do Zayn’a . Po chwili chłopak był już u mnie . : Ktoś
zapukał . Wiedziałam , że to Zayn więc powiedziałam po cichu Proszę . Chłopak
wszedł i usiadł obok mnie na łóżku . :
- Natalie co się stało ? Gdy wróciłem Ciebie już nie było . – Powiedział
- Natalie co się stało ? Gdy wróciłem Ciebie już nie było . – Powiedział
Przez płacz powiedziałam :
- Zayn myślisz , że
chciałam . Gdy poszedłeś zostałam porwana i zgwałcona . Cudem udało mi się
uciec . – Powiedziałam i
przytuliłam chłopaka .
- Natalie ubieraj się jedziemy na policję – Powiedział Zayn
Nie sprzeciwiałam się tylko pobiegłam do łazienki . Wzięłam
prysznic , ogarnęłam się . Zakryłam ślady pudrem umalowałam rzęsy maskarą ,
Związała włosy w kucyk i ubrałam się luźno klik. Po 30 minutach byłam gotowa i
pojechaliśmy z Zayne’m na komisariat .
·
Na komisariacie *
Czekaliśmy trochę na korytarzu aż wreszcie zjawił się jeden
z komendantów :
- Pani Shein ?
- Tak to ja . – Odpowiedziałam
- Proszę ze mną . – Odpowiedział miłym głosem .
- A może iść ze mną ten chłopak ? – Zapytałam
- Jeżeli jest pani bliski to raczej tak .
- Tak to … to mój chłopak .
- Więc zapraszam .
Ciężko mi było do tego wracać , ale Zayn mi pomógł . Po
złożeniu zeznań pojechaliśmy do domu . Była godzina koło 22.00 więc
postanowiłam , że pójdę do naszego zmasakrowanego domu .
- Zayn idę już do domu – Powiedziałam i zaczęłam iść się
ubierać
.
- Nie .
- Dlaczego ?
- Bo po pierwsze nie puszczę Cię samej do domu , a ja jestem
za bardzo zmęczony żeby Cię odprowadzić
, a po drugie jesteś podobno moją dziewczyną i muszę o Ciebie dbać .
- Spadaj . Musiałam coś wymyślić . To daj mi kołdrę to
położę się w salonie .
- Chyba śnisz . Dzisiaj śpisz ze mną .
- Ta chciałbyś ..
Spojrzał na mnie znanymi oczami kota ze Shreka .
- No dobrze niech Ci już będzie . – Powiedziałam .
Poszłam do jego pokoju wzięłam prysznic , ogarnęłam i
założyłam moją pidżamkę klik , którą zostawiłam u nich gdy nocowałyśmy i
poszłam wtulona w Zayna spać .
____________________________________________________________________________
Jeżeli czytacie to zostawiajcie po sobie ślad i komentujcie .
Narazie zaczynamy i mamy mało czytelników ale myślę , że jak narazie się wam podoba .
Ten rozdział chciałabym zadedykować trzem osobą : Karolinie , Oli i Wice <33 Kocham Was :*
sobota, 20 kwietnia 2013
Rozdział 3
*Natalie*
A był to ... Zayn. Ze swoim ślicznym uśmiechem powiedział:
- Cześć Natelie może się do nas dosiądziesz ?
-O! Zayn! Jasne z przyjemnością.Co wy tutaj robicie ??
-Wiesz . Dzisiaj mamy wolny wieczór i całą paczką tutaj przyszliśmy .
-Aha.- posłałam mu swój czarujący uśmiech , który jak zauważyłam najwidoczniej mu się spodobał.
Gdy doszliśmy do stolika siedział tam Liam i Louis, ale nigdzie nie było widać Harrego i Nialla.Usiedliśmy koło siebie i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać . W końcu zeszło na taki temat , że Liam z Louisem rozmawiali z nami. Wiele się o nim (Zaynie) dowiedziałam.Opowiedziałam mu również dużo rzeczy o mojej niby rodzinie i przeszłości.Było widać,że świetnie potrafi słuchać to co się do niego mówi . W odpowiednich momentach zaszczycał mnie swoim prześlicznym uśmiechem , a czasami robił smutne minki.:( Po kilku minutach przyszli Sam, Ash, Nialler i Harry .Dosiedli się do nas i zaczęliśmy rozmawiać.
*Oczami Ash*
Nagle ktoś zasłonił mi oczy. A był to.... Niall.Widziałam jak poprawiał swoje cudowne blond włosy. Uśmiechnął się, a ja odwzajemniłam tym samym.
-Hej Ash. Pamiętasz mnie ? Jestem Niall.
-Hej. Jasne, że pamiętam. Takich blond włosów się nie zapomina.-posłałam mu uśmiech
.Moje słowa chyba mu się spodobały , bo się trochę zaczerwienił....nom może nie trochę ,ponieważ każdy by to zauważył.
*Oczami Nialla*
Omg.Taki komplement od dziewczyny i to takiej ładnej to.... O nie !!! Zaczerwieniłem się chyba to strasznie widać. :(
*Oczami Ash*
-A tak w ogóle co tutaj robisz?- zapytałam .
- Dzisiaj z chłopakami mieliśmy wolny wieczór , więc postanowiliśmy tutaj wpaść. To nasz ulubiony klub. Może się do nas dosiądziesz ?
- Jasne z ogromną chęcią .- uśmiechnęłam się.
Po chwili doszliśmy do stolika gdzie siedzieli Liam, Louis, Zayn i moja przyjaciółka Natalie.
*Oczami Sam*
Nagle ktoś zasłonił mi oczy.Na początku się przestraszyłam, ale gdy się obejrzałam ujrzałam Harrego. Uśmiechnięty chłopak przywitał się:
-Hejka Sam. Mam nadzieje , że mnie pamiętasz. A jeśli nie to jestem Harry. Tak dla przypomnienia.- uśmiechnął się .
-Hej. Pamiętam, pamiętam.Co ty tutaj robisz ??
-Przyszedłem tu z chłopakami . A ty co tutaj robisz ? Jesteś sama czy z Natalie i Ashley ?
-Ja przyszłam z przyjaciółkami. Nie miałyśmy co robić w hotelu, więc postanowiłyśmy przyjść do klubu.
-Aha- uśmiechnął się - Może dosiądziesz się do nas to sobie pogadamy, co ty na to ??
-Jasne - odwzajemniłam uśmiechem. Po kilku minutach doszliśmy do stolika , a tam siedzieli kolejno : Liam, Louis, Zayn, Natalie, Niall i Ash.
*Natalie*
Powymienialiśmy się numerami z chłopcami i koło 3:00 rano wróciłyśmy do hotelu. Od razu przebrałyśmy się w nasze piżamki i poszłyśmy spać.
Następnego dnie koło 10:00 , gdy już się obudziłam zadzwonił do mnie telefon. Nieznajomy numer ,odebrałam i usłyszałam prześliczny jeszcze zaspany głos Zayna. Dziwiłam się czemu nie miałam jego numeru .
-Cześć piękna.- powiedział -jak się spało?
-Hej. Bardzo dobrze . Może byś my się spotkali, jeśli masz oczywiście czas ?
-Dla ciebie zawsze będę miał czas.To może w restauracji. Godzinę i miejsce napisze ci SMS-em. Okey?
-Dobra. To do zobaczenia.
-Papa.
Gdy zakończyłam swoją rozmowę telefoniczną Ash i Sam się obudziły.Odprawiłyśmy poranną toaletę i ubrałyśmy się w to ( ja : ) Klik , ( Ash ) : Klik i ( Sam ) : Klik. Zeszłyśmy na śniadanie. Gdy wróciłyśmy do naszego pokoju zobaczyłam , że dostałam jakąś wiadomość. Oczywiście była to wiadomość od Zayna z dokładnym miejscem i czasem naszego spotkania napisał równię że wpadnie po mnie , tylko, żebym mu napisała adres naszego hotelu. Tak tęż zrobiłam. Postanowiłam się przebrać u założyłam to : Klik . Po kilku godzinach ktoś zapukał do drzwi . Otworzyłam i ujrzałam cudownego chłopaka z ciemną karnacją . Zayn wszedł do środka i powiedział:
-Ślicznie wyglądasz.- po czym uśmiechnął się .
-Dziękuje .- odwzajemniłam uśmiech.
Po kilku minutach wyszliśmy z hotelu. Zayn złapał mnie za rękę i prowadził do samochodu. Po kilku minutach jazdy dotarliśmy do pięknej restauracji . Chłpak znowu złapał mnie za rękę i prowadził mnie do stolika. Jak dżentelmen odsunął mi krzesło. Usiadłam po czym on również usiadł. Zamówiliśmy coś i zaczęliśmy rozmawiać.
*Oczami Ash*
Natalie wyszła z Zaynem , a my ( ja i Sam ) musimy same siedzieć w domu. Nagle zadzwonił telefon. Wiedziałam , że to Harry więc natychmiast odebrałam. Porozmawialiśmy chwilę i zaproponowałam, żeby ja , on , Niall , Sam , Liam i Louis poszlibyśmy do wesołego miasteczka. Hazza od razu się zgodził. Po kilku minutach chłopcy byli pod naszymi drzwiami. Wszyscy wyszliśmy z budynku i pojechaliśmy samochodami. Ponieważ było , aż 6 osób. Gdy dotarliśmy świetnie się bawiliśmy. J cały czas chodziłam z Niallem . On jest taki wrażliwy. Po kilku minutach wrócilismy do domu i to co zobaczyliśmy bardzo nas zdziwiło.
*Natalie*
Rozmawiając z Zaynem , nagle ktoś podszedł do stolika i poprosił Zayna by na chwilę z nim porozmawiał. Gdy Zayn z nieznajomym odeszli nagle......
A był to ... Zayn. Ze swoim ślicznym uśmiechem powiedział:
- Cześć Natelie może się do nas dosiądziesz ?
-O! Zayn! Jasne z przyjemnością.Co wy tutaj robicie ??
-Wiesz . Dzisiaj mamy wolny wieczór i całą paczką tutaj przyszliśmy .
-Aha.- posłałam mu swój czarujący uśmiech , który jak zauważyłam najwidoczniej mu się spodobał.
Gdy doszliśmy do stolika siedział tam Liam i Louis, ale nigdzie nie było widać Harrego i Nialla.Usiedliśmy koło siebie i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać . W końcu zeszło na taki temat , że Liam z Louisem rozmawiali z nami. Wiele się o nim (Zaynie) dowiedziałam.Opowiedziałam mu również dużo rzeczy o mojej niby rodzinie i przeszłości.Było widać,że świetnie potrafi słuchać to co się do niego mówi . W odpowiednich momentach zaszczycał mnie swoim prześlicznym uśmiechem , a czasami robił smutne minki.:( Po kilku minutach przyszli Sam, Ash, Nialler i Harry .Dosiedli się do nas i zaczęliśmy rozmawiać.
*Oczami Ash*
Nagle ktoś zasłonił mi oczy. A był to.... Niall.Widziałam jak poprawiał swoje cudowne blond włosy. Uśmiechnął się, a ja odwzajemniłam tym samym.
-Hej Ash. Pamiętasz mnie ? Jestem Niall.
-Hej. Jasne, że pamiętam. Takich blond włosów się nie zapomina.-posłałam mu uśmiech
.Moje słowa chyba mu się spodobały , bo się trochę zaczerwienił....nom może nie trochę ,ponieważ każdy by to zauważył.
*Oczami Nialla*
Omg.Taki komplement od dziewczyny i to takiej ładnej to.... O nie !!! Zaczerwieniłem się chyba to strasznie widać. :(
*Oczami Ash*
-A tak w ogóle co tutaj robisz?- zapytałam .
- Dzisiaj z chłopakami mieliśmy wolny wieczór , więc postanowiliśmy tutaj wpaść. To nasz ulubiony klub. Może się do nas dosiądziesz ?
- Jasne z ogromną chęcią .- uśmiechnęłam się.
Po chwili doszliśmy do stolika gdzie siedzieli Liam, Louis, Zayn i moja przyjaciółka Natalie.
*Oczami Sam*
Nagle ktoś zasłonił mi oczy.Na początku się przestraszyłam, ale gdy się obejrzałam ujrzałam Harrego. Uśmiechnięty chłopak przywitał się:
-Hejka Sam. Mam nadzieje , że mnie pamiętasz. A jeśli nie to jestem Harry. Tak dla przypomnienia.- uśmiechnął się .
-Hej. Pamiętam, pamiętam.Co ty tutaj robisz ??
-Przyszedłem tu z chłopakami . A ty co tutaj robisz ? Jesteś sama czy z Natalie i Ashley ?
-Ja przyszłam z przyjaciółkami. Nie miałyśmy co robić w hotelu, więc postanowiłyśmy przyjść do klubu.
-Aha- uśmiechnął się - Może dosiądziesz się do nas to sobie pogadamy, co ty na to ??
-Jasne - odwzajemniłam uśmiechem. Po kilku minutach doszliśmy do stolika , a tam siedzieli kolejno : Liam, Louis, Zayn, Natalie, Niall i Ash.
*Natalie*
Powymienialiśmy się numerami z chłopcami i koło 3:00 rano wróciłyśmy do hotelu. Od razu przebrałyśmy się w nasze piżamki i poszłyśmy spać.
Następnego dnie koło 10:00 , gdy już się obudziłam zadzwonił do mnie telefon. Nieznajomy numer ,odebrałam i usłyszałam prześliczny jeszcze zaspany głos Zayna. Dziwiłam się czemu nie miałam jego numeru .
-Cześć piękna.- powiedział -jak się spało?
-Hej. Bardzo dobrze . Może byś my się spotkali, jeśli masz oczywiście czas ?
-Dla ciebie zawsze będę miał czas.To może w restauracji. Godzinę i miejsce napisze ci SMS-em. Okey?
-Dobra. To do zobaczenia.
-Papa.
Gdy zakończyłam swoją rozmowę telefoniczną Ash i Sam się obudziły.Odprawiłyśmy poranną toaletę i ubrałyśmy się w to ( ja : ) Klik , ( Ash ) : Klik i ( Sam ) : Klik. Zeszłyśmy na śniadanie. Gdy wróciłyśmy do naszego pokoju zobaczyłam , że dostałam jakąś wiadomość. Oczywiście była to wiadomość od Zayna z dokładnym miejscem i czasem naszego spotkania napisał równię że wpadnie po mnie , tylko, żebym mu napisała adres naszego hotelu. Tak tęż zrobiłam. Postanowiłam się przebrać u założyłam to : Klik . Po kilku godzinach ktoś zapukał do drzwi . Otworzyłam i ujrzałam cudownego chłopaka z ciemną karnacją . Zayn wszedł do środka i powiedział:
-Ślicznie wyglądasz.- po czym uśmiechnął się .
-Dziękuje .- odwzajemniłam uśmiech.
Po kilku minutach wyszliśmy z hotelu. Zayn złapał mnie za rękę i prowadził do samochodu. Po kilku minutach jazdy dotarliśmy do pięknej restauracji . Chłpak znowu złapał mnie za rękę i prowadził mnie do stolika. Jak dżentelmen odsunął mi krzesło. Usiadłam po czym on również usiadł. Zamówiliśmy coś i zaczęliśmy rozmawiać.
*Oczami Ash*
Natalie wyszła z Zaynem , a my ( ja i Sam ) musimy same siedzieć w domu. Nagle zadzwonił telefon. Wiedziałam , że to Harry więc natychmiast odebrałam. Porozmawialiśmy chwilę i zaproponowałam, żeby ja , on , Niall , Sam , Liam i Louis poszlibyśmy do wesołego miasteczka. Hazza od razu się zgodził. Po kilku minutach chłopcy byli pod naszymi drzwiami. Wszyscy wyszliśmy z budynku i pojechaliśmy samochodami. Ponieważ było , aż 6 osób. Gdy dotarliśmy świetnie się bawiliśmy. J cały czas chodziłam z Niallem . On jest taki wrażliwy. Po kilku minutach wrócilismy do domu i to co zobaczyliśmy bardzo nas zdziwiło.
*Natalie*
Rozmawiając z Zaynem , nagle ktoś podszedł do stolika i poprosił Zayna by na chwilę z nim porozmawiał. Gdy Zayn z nieznajomym odeszli nagle......
piątek, 12 kwietnia 2013
Rozdział 2 .
Będąc 5 metrów od hotelu ……..
Ktoś nagle zatkał nam ręką buzię i zaczął nas szarpać i
gdzieś zanosić . Próbowałyśmy krzyczeć lecz na to wszystko na nic . Nagle
usłyszałyśmy głośne wołanie :
- Póść je !
- Bo co mi zrobisz ? – Zawołał jeden z porywaczy
I nagle zaczęła się bójka , aż porywacze uciekli . Pięciu
chłopców którzy nas uratowali podbiegli do nas i Jeden z nich powiedział :
- Nic wam nie jest ?
- Wszystko w porządku . Dziękujemy Wam bardzo . Jestem
Natalie po mojej prawej jest Ashley , a po lewej Samantha . - Mówiliśmy po angielsku bardzo dobrze więc nie
było trudności w porozumieniu się .
- Ja jestem Zayn , Po
mojej lewej jest Niall za nim Liam . a
po prawej Louis ,a za nim Harry . – Powiedział
- Ja was z skądś
kojarze . Czy wy czasem nie jesteście z tego sławnego Boysbendu One
Direction ?
- Tak to my . – Powiedział Louis
- Jeszcze raz wielkie dzięki . – Powiedziała Sam
.
Pożegnaliśmy się z chłopcami i poszliśmy do naszego hotelu .
Hotel był po prostu bajeczny . Znajdował się w nim Basen , Sauny , Jakuzi , po
prostu wszystko co potrzebne do udanego wyjazdu . Poszłyśmy do recepcji
zameldować się , ponieważ ojciec Ash
zarezerwował nam wszystko . Wszystkie miałyśmy jeden pokój . Był dość duży ,
Znajdowały się w nim 3 łóżka . Każda z nas wybrała sobie jedno . Ja miałam z
Narzutą koloru karaibskiego błękitu , niebieskie poduszki i poszwę koloru ciemnego niebieskiego . Ash
miała z czerwoną narzutą , różową poduszkę i ciemnego czerwonego poszwę . Sam
zaś miała Zieloną narzutę , Jaśniejszą poduszkę i Ciemno zieloną poszwę . Nasz
pokój był kolory Żółto – szarego . Miał śliczny kryształowy żyrandol i łazienkę
, Oraz ogromną garderobę . Było już około godziny 20,00 więc
powiedziałam :
- Dziewczyny jesteśmy tu pierwszy dzień ale może chodźmy do
jakiegoś klubu .
- Dobry pomysł . Zacznijmy się szykować . – powiedziała Ash
.
Po 30 minutach każda była już gotowa . Ja ubrałam to .
Ash to i Sam to.
Zamówiłyśmy taksówkę i pojechałyśmy do najlepszego klubu w
Londynie . Gdy weszłyśmy do Klubu była około 21,00 . Zamówiłyśmy po drinku .
Nagle ktoś zasłonił mi oczy , odwróciłam się , a był to …….
wtorek, 9 kwietnia 2013
Rozdział 1
*Natalie*
Po powrocie ze szkoły przebrałam się w Klik ,zajrzałam na Facebooka i po chwili odłożyłam laptopa. Zrobiłam sobie coś do jedzenia. Zadzwoniłam do Sam i Ash, z propozycją pójścia na zakupy. Dziewczyny zgodziły się i po 15 minutach były już pod moimi drzwiami . Razem poszłyśmy do galerii pooglądać fajne ciuchy i buty. Kopiłyśmy dość dużo rzeczy i wróciłyśmy do domu. Wieczorem odprawiłam wieczorna toaletę , przebrałam się w piżamkę i zajrzałam na Facebooka . Okazało się , że One Direction gra koncert w Londynie. Pomyślałam ,że nie możemy tego przegapić. Odłożyłam laptopa i poszłam spać.
Następnego dnia wstałam o 8:15 odprawiłam poranną toaletę i ubrałam się w to :Klik. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam do szkoły z Ash i Sam. Koło 14:30 wróciłam do domu. Dzień jak co dzień . Tyle, że te dnie strasznie mi się dłużyły. Marzyłam już o wyjeździe do Londynu. Zarezerwowałam już bilety na wylot dla mnie Ash i Sam. Zaczęłam wybierać ze swojej garderoby ubrania na wyjazd. Wieczorem odprawiłam wieczorna toaletę, założyłam piżamkę i poszłam spać.
*Oczami Ash*
Natelie chodzi jak nakręcona. Pewnie nie może doczekać się wyjazdu. Ja i Sam też nie możemy się doczekać . To takie fantastyczne.
*Natelie*
Nareszcie nastał upragniony dzień-zakończenie roku szkolnego. Wstałam o 8:00, odprawiłam poranną toaletę ubrałam się w Klik . Pomaszerowałam z wielkim uśmiechem do szkoły z Sam i Ash.Z dziewczynami ciągle gadałyśmy o jutrzejszym wyjeździe do Londynu. Wróciłyśmy ze szkoły i natychmiast zaczęłyśmy się pakować. Do tej pory nie mogłyśmy uwierzyć w to, ze jedzie my do tego pięknego miasta. Po spakowaniu zjadłam pyszne naleśniki z dżemem i wypiłam kakao.Zadzwoniłam do Sam i Ash, żeby wpadły do mnie. Po 20 minutach wszystkie siedziałyśmy już na kanapie. -Dziewczyny mamy samolot o 7:00 rano, wiec trzeba bardzo wcześnie wstać.-powiedziałam ,ale zaraz zaczęłam się śmiać,ponieważ nigdy w życiu niczego nie powiedziałam z taka powaga. Obgadałyśmy jeszcze kilka spraw związanych z wyjazdem ,a potem Sam i Ash poszły do domu. Było już późno więc ja też odprawiłam wieczorna toaletę , nałożyłam swoją piżamkę i poszłam spać. Śniłam, że jestem już w Londynie.
Następnego dnia , gdy się obudziłam koło 5:40 wiedział, że ten dzień będzie najwspanialszy w całym moim życiu.Najpierw odprawiłam poranną toaletę i ubrałam się w to : Klik. Zjadłam śniadanie i wtedy weszły Ash ubrana w to :Klik i sam ubrana w to :Klik . Po godzinie wzięłyśmy swoje bagaże i pojechałyśmy na lotnisko. Podczas jazdy samochodem w stronę lotniska cały czas słuchałyśmy piosenek One Direction. Dotarłyśmy tam po 10 minutach. Byłyśmy bardzo podekscytowane.Po kilku minutach miałyśmy odprawę i wsiadłyśmy do samolotu. Podróż minęła nam bardzo szybko. Gdy już wysiadłyśmy z samolotu , zaczęłyśmy iść wolnym tempem w stronę naszego hotelu. Będąc 5 metrów od hotelu nagle.....
Po powrocie ze szkoły przebrałam się w Klik ,zajrzałam na Facebooka i po chwili odłożyłam laptopa. Zrobiłam sobie coś do jedzenia. Zadzwoniłam do Sam i Ash, z propozycją pójścia na zakupy. Dziewczyny zgodziły się i po 15 minutach były już pod moimi drzwiami . Razem poszłyśmy do galerii pooglądać fajne ciuchy i buty. Kopiłyśmy dość dużo rzeczy i wróciłyśmy do domu. Wieczorem odprawiłam wieczorna toaletę , przebrałam się w piżamkę i zajrzałam na Facebooka . Okazało się , że One Direction gra koncert w Londynie. Pomyślałam ,że nie możemy tego przegapić. Odłożyłam laptopa i poszłam spać.
Następnego dnia wstałam o 8:15 odprawiłam poranną toaletę i ubrałam się w to :Klik. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam do szkoły z Ash i Sam. Koło 14:30 wróciłam do domu. Dzień jak co dzień . Tyle, że te dnie strasznie mi się dłużyły. Marzyłam już o wyjeździe do Londynu. Zarezerwowałam już bilety na wylot dla mnie Ash i Sam. Zaczęłam wybierać ze swojej garderoby ubrania na wyjazd. Wieczorem odprawiłam wieczorna toaletę, założyłam piżamkę i poszłam spać.
*Oczami Ash*
Natelie chodzi jak nakręcona. Pewnie nie może doczekać się wyjazdu. Ja i Sam też nie możemy się doczekać . To takie fantastyczne.
*Natelie*
Nareszcie nastał upragniony dzień-zakończenie roku szkolnego. Wstałam o 8:00, odprawiłam poranną toaletę ubrałam się w Klik . Pomaszerowałam z wielkim uśmiechem do szkoły z Sam i Ash.Z dziewczynami ciągle gadałyśmy o jutrzejszym wyjeździe do Londynu. Wróciłyśmy ze szkoły i natychmiast zaczęłyśmy się pakować. Do tej pory nie mogłyśmy uwierzyć w to, ze jedzie my do tego pięknego miasta. Po spakowaniu zjadłam pyszne naleśniki z dżemem i wypiłam kakao.Zadzwoniłam do Sam i Ash, żeby wpadły do mnie. Po 20 minutach wszystkie siedziałyśmy już na kanapie. -Dziewczyny mamy samolot o 7:00 rano, wiec trzeba bardzo wcześnie wstać.-powiedziałam ,ale zaraz zaczęłam się śmiać,ponieważ nigdy w życiu niczego nie powiedziałam z taka powaga. Obgadałyśmy jeszcze kilka spraw związanych z wyjazdem ,a potem Sam i Ash poszły do domu. Było już późno więc ja też odprawiłam wieczorna toaletę , nałożyłam swoją piżamkę i poszłam spać. Śniłam, że jestem już w Londynie.
Następnego dnia , gdy się obudziłam koło 5:40 wiedział, że ten dzień będzie najwspanialszy w całym moim życiu.Najpierw odprawiłam poranną toaletę i ubrałam się w to : Klik. Zjadłam śniadanie i wtedy weszły Ash ubrana w to :Klik i sam ubrana w to :Klik . Po godzinie wzięłyśmy swoje bagaże i pojechałyśmy na lotnisko. Podczas jazdy samochodem w stronę lotniska cały czas słuchałyśmy piosenek One Direction. Dotarłyśmy tam po 10 minutach. Byłyśmy bardzo podekscytowane.Po kilku minutach miałyśmy odprawę i wsiadłyśmy do samolotu. Podróż minęła nam bardzo szybko. Gdy już wysiadłyśmy z samolotu , zaczęłyśmy iść wolnym tempem w stronę naszego hotelu. Będąc 5 metrów od hotelu nagle.....
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Prologuege 1 .
* Natalie *
Ja , Sam i Ash czekałyśmy na list z Uniwersytetu w Londynie , ponieważ chciałyśmy tam studiować .
Rano obudziłam się o 8,00 , odprawiłam poranną toaletę , ubrałam się w Klik . Zeszłam na dól na śniadanie . Jedząc zadzwoniła do mnie Ash , że dostała już list z Uniwersytetu . W tym samym czasie do drzwi zadzwonił dzwonek . Myślałam , że był to listonosz , ale były to Sam i Ash z listami , a zaraz za nimi przyszedł listonosz . Odebrałam list i wszystkie od razu je otworzyłyśmy . Poznając po minie ja , Ash i Sam dostałyśmy się i zaczęłyśmy piszczeć i skakać z radości . Zrobił się już wieczór wiec odprawiłam wieczorną toaletę , ubrałam moją pizamkę i poszłam spać .
Następnego dnia rano wstałam o 8.30 , odprawiłam poranna toaletę , ubrałam się w Klik i nadal nie mogłam uwierzyć w to , że naprawdę się dostałam wraz z dziewczynami . Postanowiłyśmy , że pojedziemy za tydzień po zakończeniu roku szkolnego. Zeszłam na dół i zrobiłam sobie sniadanie . Po sniadaniu zaraz przyszła do mnie Ash ubrana w Klik oraz Sam ubrana w Klik . Wszystkie razem ruszyłyśmy do szkoły .
Ja , Sam i Ash czekałyśmy na list z Uniwersytetu w Londynie , ponieważ chciałyśmy tam studiować .
Rano obudziłam się o 8,00 , odprawiłam poranną toaletę , ubrałam się w Klik . Zeszłam na dól na śniadanie . Jedząc zadzwoniła do mnie Ash , że dostała już list z Uniwersytetu . W tym samym czasie do drzwi zadzwonił dzwonek . Myślałam , że był to listonosz , ale były to Sam i Ash z listami , a zaraz za nimi przyszedł listonosz . Odebrałam list i wszystkie od razu je otworzyłyśmy . Poznając po minie ja , Ash i Sam dostałyśmy się i zaczęłyśmy piszczeć i skakać z radości . Zrobił się już wieczór wiec odprawiłam wieczorną toaletę , ubrałam moją pizamkę i poszłam spać .
Następnego dnia rano wstałam o 8.30 , odprawiłam poranna toaletę , ubrałam się w Klik i nadal nie mogłam uwierzyć w to , że naprawdę się dostałam wraz z dziewczynami . Postanowiłyśmy , że pojedziemy za tydzień po zakończeniu roku szkolnego. Zeszłam na dół i zrobiłam sobie sniadanie . Po sniadaniu zaraz przyszła do mnie Ash ubrana w Klik oraz Sam ubrana w Klik . Wszystkie razem ruszyłyśmy do szkoły .
Bohaterowie :
Natalie Shein - Ma 19 lat . Mieszka w Polsce , a później Studiuje w Londynie .Jest z domu dziecka . Przyjaciółka Ashley i Samanthy .
Ashley Robinson - Ma 19 lat . Mieszka w Polsce , a później studiuje w Londynie . Ma młodszego brata . Przyjaciółka Nat i Sam .
Samantha Benson - Ma 19 Lat . Mieszka w Polsce , a później studiuje w Londynie . Ma 2 starsze siostry bliźniaczki i młodszego brata .Przyjaciólka Nat i Ash .
Jake Callen - Ma 20 lat i Mieszka w Londynie . Przyjaciel Michaela .

Michael Brayn - Ma 20 lat . Mieszka w Londynie . Przyjaciel Jake .
One Direction - Od Lewej :
Liam Payne - 20 lat
Louis Tomilson - 22 lata
Zayn Malik - 20 lat
Niall Horan - 20 lat
Harry Styles - 19 lat
Natalie Shein - Ma 19 lat . Mieszka w Polsce , a później Studiuje w Londynie .Jest z domu dziecka . Przyjaciółka Ashley i Samanthy .
Ashley Robinson - Ma 19 lat . Mieszka w Polsce , a później studiuje w Londynie . Ma młodszego brata . Przyjaciółka Nat i Sam .
Samantha Benson - Ma 19 Lat . Mieszka w Polsce , a później studiuje w Londynie . Ma 2 starsze siostry bliźniaczki i młodszego brata .Przyjaciólka Nat i Ash .
Jake Callen - Ma 20 lat i Mieszka w Londynie . Przyjaciel Michaela .

Michael Brayn - Ma 20 lat . Mieszka w Londynie . Przyjaciel Jake .
One Direction - Od Lewej :
Liam Payne - 20 lat
Louis Tomilson - 22 lata
Zayn Malik - 20 lat
Niall Horan - 20 lat
Harry Styles - 19 lat
Subskrybuj:
Posty (Atom)









.jpg)









.jpg)
