niedziela, 12 maja 2013
Rozdział 5
*Natalie*
Gdy rano wstałam ujrzałam śliczne brązowe tęczówki Zayna , które wpatrywały się w moje oczy. Lekko musnął moje usta i poszedł się ubrać. Ja postanowiłam zrobić to samo i po chwili odprawiłam poranną toaletę i ubrałam się w to KLIK. PO chwili poszłam do kuchni, w której siedzieli już Lou, Zayn i Liam przygotowujący śniadanie (Niall, Ash, Sam i Harry nocowali w naszym domu).
-Hejka wszystkim .- powiedziałam.
-Hejka. - odpowiedzieli chórem.
Po chwili usiadłam koło Zayna i dałam mu buziaka w policzek, po czym on uśmiechnął się do mnie. Gdy zjedliśmy śniadanie, wszyscy pojechaliśmy do mojego, Ash i Sam domu . Gdy byliśmy w środku było tak cicho jakby nikogo nie było. Po chwili gdy wparowałam do pokoju Ash trochę było mi głupio , że tak bez pukania, bo zobaczyłam jak Ash i Nialla się całowali. Po tym jak mnie Ashley wygoniła mnie z pomieszczenia nie mogłam opanować swojej radości. Bardzo się cieszyłam, że tak dobrze układa się im.
*Oczami Ash*
No ja ją zabiję!!!No nie mogę w takich momentach wchodzi!!!! No, ale się cieszę , że z Niallerem się nam tak dobrze układa. On jest takie wrażliwy, wesoły i opiekuńczy. Naprawdę go kocham. Ciekawe czy on mnie też??? Może on tylko tak udaje. Muszę przekonać Nat, żeby z nim pogadała.
*Natalie*
Weszłam do salonu gdzie siedzieli chłopcy . Niestety nigdzie nie było Sam i Harrego, a no tak przecież nie sprawdzałam ich pokoju . Tak też postanowiłam, tym razem zapukałam , żeby znowu nie wyjść na to , że wchodzę bez pytanie wszędzie.Po chwili usłyszałam radosny śmiech Sam i słowo "WEJDŹ". Weszłam do pokoju , a tam siedzieli Sam ubrana w to KLIK i Harry cały czas się śmiejąc, nie wiedziałam jednak z czego jest im tak do śmiechu. No , ale cóż to ich osobista sprawa. Powiedziałam:
- Gołąbki chodźcie na dół, bo chłopcy są i będziemy oglądać jakiś film.
-Okey już idziemy- powiedział Styles.
Po kilku minutach wszyscy siedzieliśmy w salonie i oczywiście oglądaliśmy horror, na którym Nialler cały czas przytulał się do Ash , albo odwrotnie, Harry i Sam też byli w siebie wtuleni, a ja i Zayn poszliśmy w ich ślady. Mulat czasami tak mnie mocno przytulał, że wydawało mi się , że to on się bardziej boi niż ja, no ale cóż mi to pasowało. Była godzina 16:00, więc postanowiliśmy, że wybierzemy się do klubu. Uzgodniliśmy , żę pójdziemy tam ok 20:00. Ja sam i Ash poszłyśmy się ubierać malować i takie tam ....Po godzinie dla siebie wybrałam to KLIK, dla Ash to KLIK, a dla Sam to KLIK. Następnie każda ułożyła sobie włosy i koło 19:40 byłyśmy gotowe. Gdy weszłyśmy do salonu byli tam chłopcy, którzy na nasz widok otworzyli swoje śliczne mordki. Po 15 minutach byliśmy już w klubie. Wszyscy świetnie sie bawiliśmy, piliśmy drinki, tańczyliśmy i śmialiśmy się. Po 2 godzinach wszyscy byli już dobrze wstawieni , no oprócz Liama. Postanowiłam, że pójdę do łazienki troszkę się poprawić. To co w niej ujrzałam bardzo mnie zraniło...Mianowicie zobaczyłam jak Zayn całuje się z jakąś lafiryndą. Ona była taka brzydka. Nie to , że ja jestem jakaś prześliczna, ale ładniejsza to na pewno jestem. Ten widok spowodował, że serce rozkruszyło mi się na miliony kawałeczków. Od razu wybiegłam z płaczem . Gdy już wybiegłam z klubu poszłam gdzieś prosto przed siebie.Doszłam do jakiegoś parku. Położyłam się na ławce i zasnęłam . Gdy się obudziłam było mi strasznie zimno. Cały czas dobijał się do mnie to Zayn to Ash i Sam, albo inni z One Direction.nie chciałam odbierać. Jednym słowem nie wiedziałam gdzie jestem. Po raz kolejny zadzwoniła Ash , tym razem odebrałam, bo chciałam usłyszeć znajomy głosi się komuś wyżalić.Opisałam miejsce gdzie się znajdowałam i poprosiłam Ash i Sam by pomnie przyjechały i nikomu nie mówiły o mnie szczególnie Zaynowi. Po 20 minutach dziewczyny przyjechały i zabrały mnie z tego dziwnego miejsca , gdzie spędziłam cała noc, z powodu Malika. Po 30 minutach byłyśmy już w domu, w którym na szczęście nikogo nie było oprócz mnie i dziewczyn. Poszłam wziąć prysznic i ubrałam się w to KLIK. Zjadłam coś i wszystko dokładnie opowiedziałam dziewczyną, mówiąc , że nie chce już widzieć Zayna na oczy. w tym samym momencie do drzwi zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć, nie spodziewając się nikogo. Moim oczom ukazał się Zayn z ogromnym bukietem róż. Ja natychmiast zamknęłam drzwi przed samym nosem mulata. Po czym szybko pobiegłam do swojego pokoju.
* Oczami Sam *
Nie rozumiem co się stało. Natalie poszła otworzyć drzwi i nagle je zamknęła z takim hukiem. Ciekawe kto to mógł być? Poszłam zobaczyć kto się cały czas dobijał do drzwi i zobaczyłam Zayna z na prawdę ogromnym bukietem róż. Po jego policzkach spływały pojedyncze łzy, które szybko otarł gdy mnie zobaczył. Wpuściłam go do środka, od razu go opieprzyłam za to co zrobił Natalie. Nie mogłam uwierzyć , że tak ją upokorzył. Natychmiast kazałam mu iść do pokoju Nat i ją przeprosić.
*Oczami Zayna*
Boże jaki ja jestem głupi!!!! Ja na prawdę kocham Natalie, szaleje za nią. To co się wydarzyło w klubie to nie powinno się wydarzyć. Ja byłem pijany, a tam ta dziewczyna sama się do mnie przyssała. Ja naprawdę nie chciałem. Muszę natychmiast ją przeprosić i prosić o wybaczenie.
* Natalie*
Nagle ktoś zapukał do mych drzwi , nie chciałam otwierać , chciałam być sama. Jednak ten ktoś jeszcze natarczywiej sie dobierał do drzwi. wiedział , że to Malik, więc jeszcze bardziej się nie chciałam odzywać i dawać jakieś znaki życia. Przede wszystkim nie miałam ochoty go widzieć. W końcu po 20 minutach już nie słyszałam jego głosu i walenia w drzwi. Wstałam z łóżka i skierowałam się do wyjścia. Lekko uchyliłam drzwi i nagle poczułam jak ktoś delikatnie mnie całuje. Odwzajemniłam pocałunek, a gdy otworzyłam oczy ujrzałm tego podłego zrajcę Malika. Wbiegłam do pokoju, jednak nie zamknęłam drzwi. Od razu za mną wszedł Zayn , który miał takie smutne oczy , na które , aż żal było patrzeć. Po chwili ciszy powiedział:
-Natalie ja Cię bardzo przepraszam, za to co się nie powinno wydarzyć w klubie. Ja żałuję. Proszę wybacz mi. Ja cię bardzo kocham, nie mogę bez Ciebie żyć. Moje życie nie ma sensu jeśli cię tam nie ma . Proszę jeszcze raz WYBACZ MI !!!
-Zayn ja też Cię bardzo kocham, ale to co zrobiłeś cholernie boli. Jednak jeszcze bardziej to boli jeśli cię przy mnie nie ma > Proszę nie rób już tak więcej. Bo naprawdę cię kocham .
Gdy to powiedziałam zaczął mnie namiętnie całować , a ja odwzajemniałam pocałunki. Była godzina 20:00 więc postanowiłam , że Zayn prześpi się u nas , więc odprawiłam wieczorną toaletę , ubrałam swoją piżamkę i położyłam sie wtulona w mulata, którego kochałam.A on delikatnie gładził mnie po włosach i całował moją szyję. W końcu zasnęliśmy obydwoje ..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz