poniedziałek, 10 czerwca 2013

Rozdział 8

Za drzwiami stał Louis .
- O cześć Louis . Co ty tu robisz ? Coś się stało ?
-. Cześć . Przyszedłem po Ciebie chodź .
- Ale ja czekam na Harrego . Jestem z nim umówiona . - Odpowiedziałam Louisowi
- A no właśnie ja w jego sprawie . Kazał mi po Ciebie przyjechać bo nie zdążył się jeszcze wyszykować . - Powiedział Lou .
-. Okey . Poczekaj jeszcze chwilkę wezmę torebkę - Powiedziałam i poszłam na górę po torbę .
Gdy byłam już na dole z powrotem poszłam za Louisem . Wsiedliśmy do Vana i ruszyliśmy . po około 15 minutach stanęliśmy przed wielką Villą chłopaków
Po kilku minutach weszliśmy do domu ( Jeżeli to można było nazwać domem a nie pałacem ) . Gdy weszliśmy ujżałam piękny salon
- Chodź oprowadzę Cię po domu . - Powiedział Lou .
- Okey - Odpowiedziałam z radością .
Za chwilę znaleźlismy się w kuchni :

Następnie weszliśmy po schodach na górę . Po chwili byliśmy już w pokoju Harrego :
Gdy weszłam zatkało mnie . Pokój Harrego był śliczny . Usiadłam na łóżku i czekałam na Harrego . Po 5 Minutach wyszedł Harry Ubrany tak :
Gdy mnie zobaczył od razu twarz mu się uśmiechnęła i zobaczyłam jego słodki dołeczek w policzku .
- Hey . Ślicznie wyglądasz - Powiedział i mnie przytulił 
- Hey .Dziękuje . Ty też całkiem całkiem . - Odpowiedziałam z uśmiecham który jak widać mu się spodobał.
Zeszliśmy na dół i po pożegnaniu z pozostałą 4 wyszliśmy na dwór i wsiedliśmy do wielkiej limuzyny :
 

Sam widok na zewnątrz mnie zaszokował , ale gdy weszliśmy do środka to po prostu mnie zatkało :


- Harry tu jest przepięknie - Odpowiedziałam zszokowana 
- Wiem . - Odpowiedział Hazza .
- A mogę wiedzieć gdzie jedziemy ?? - Powiedziałam po krótkiej chwili ciszy .
- Niespodzianka - powiedział Harry 
- Nie lubie niespodzianek - Odpowiedziałam z niechęcią 
- Ta Ci się napewno spodoba - powiedział Harruś .
Po około 30 minutach jazdy tą śliczną limuzyną dojechaliśmy do restauracji . Harry otworzył mi drzwi do restauracji jak dżentelmen i weszliśmy do środka . Po raz kolejny dzisiejszego dnia widok mnie oszołomił:
 
- Dzień Dobry . Mielismy rezerwację na nazwisko Styles . - Powiedział Haza .
- Witam . Zapraszam za mną - Odpowiedział Mężczyzna .
Poszliśmy za nim do stolika . Harry Podsunął mi krzesło .
Spojrzałam w kartę dań i zastanowiłam się przez chwilę jakie danie wybrać . Po chwili podszedł do nas kelner .
- Co podać ?? - Zapytał uprzejmie 
- Ja poproszę Ziemniaki z koperkiem , Dwa dewolaje z serem , surówki oraz sok pomarańczowy - Odpowiedziałam .
- Ja poproszę to samo tylko zamiast soku pomarańczowego poproszę wodę z cytryną . - Powiedział z uśmiechem Hazza .
Po kilku minutach kelner przyniósł nasze dania .
Po zjedzeniu poszliśmy na spacer . 
- To jeszcze nie koniec niespodzianek - Powiedział po chwili milczenia Hazza .
- Jestem coraz ciekawsza - Odpowiedziałam z tak zwanym bananem na twarzy .
Po około 30 minutach spacerku doszliśmy nad prześliczne Jezioro :
- Harry tu jest przepięknie - Powiedziałam zachwycona .
- To jeszcze nie koniec niespodzianki - Opowiedział Harry .
- Nic mnie już chyba nie zaskoczy . To wszystko jest idealne - Powiedziałam . 
- A więc Samantho . Gdy Cię zobaczyłem po raz pierwszy od razu mi się spodobałaś . I chciałem się Ciebie zapyatać czy uczyniłabyś mi ten zaszczyt i  została moją dziewczyną ? - Powiedział Harry z nadzieją w głosie 
Łzy powoli spływały mi po policzku . Byłam chyba najszczęśliwszą osobą na Ziemi .
- Oczywiście , że tak Harry - Powiedziałam 
Harry od razu mnie przytulił i namiętnie pocałował . 
- Nawet nie wiesz jaki jestem szczęśliwy - Powiedział radosny Harruś 
- Ja też - Odpowiedziałam cała w skowronkach .
Złapaliśmy się za ręcę  i szliśmy na parking przed restauracje gdzie stała limuzyna . Gdy byliśmu już na parkingu wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy pod mój dom . Po zajechaniu na miejsce Harry odprowadził mnie do drzwi .
- To był mój najlepszy dzień w życiu - Powiedziałam 
- Mój również - Odpowiedział Hazza i namiętnie mnie pocałował . 
Po pożegnaniu z Harrym po cichu weszłam do domu żeby nie zbudzić dziewczyn ponieważ było przed 24.00. Weszłam do siebie na górę , wziełam prysznic , ubrałam moją pidżamkę i z usmiechem na twarzy poszłam spać .
_____________________________________________________________________________

Dopiero zaczynałyśmy a tu już rozdział 8 . Proszę Jeżeli to czytacie to komentujcie . Jest to dla nas bardzo ważne . Ten Rozdział dedykuje Wiktorii ;*** Inaczej Admince Vikki ;** Która mnie namówiła na jedno  zdjęcie na profilowe . Kocham, Cię <3