piątek, 12 kwietnia 2013

Rozdział 2 .


Będąc 5 metrów od hotelu ……..
Ktoś nagle zatkał nam ręką buzię i zaczął nas szarpać i gdzieś zanosić . Próbowałyśmy krzyczeć lecz na to wszystko na nic . Nagle usłyszałyśmy głośne wołanie :
- Póść je !

- Bo co mi zrobisz ? – Zawołał jeden z porywaczy

I nagle zaczęła się bójka , aż porywacze uciekli . Pięciu chłopców którzy nas uratowali podbiegli do nas i Jeden z nich powiedział :

- Nic wam nie jest ?

- Wszystko w porządku . Dziękujemy Wam bardzo . Jestem Natalie po mojej prawej jest Ashley , a po lewej Samantha . -  Mówiliśmy po angielsku bardzo dobrze więc nie było trudności w porozumieniu się .

- Ja jestem Zayn  , Po mojej lewej jest Niall  za nim Liam . a po prawej Louis ,a za nim Harry . – Powiedział

- Ja was z skądś  kojarze . Czy wy czasem nie jesteście z tego sławnego Boysbendu One Direction ?

- Tak to my . – Powiedział Louis

- Jeszcze raz wielkie dzięki . – Powiedziała Sam 
.
Pożegnaliśmy się z chłopcami i poszliśmy do naszego hotelu . Hotel był po prostu bajeczny . Znajdował się w nim Basen , Sauny , Jakuzi , po prostu wszystko co potrzebne do udanego wyjazdu . Poszłyśmy do recepcji zameldować się , ponieważ ojciec  Ash zarezerwował nam wszystko . Wszystkie miałyśmy jeden pokój . Był dość duży , Znajdowały się w nim 3 łóżka . Każda z nas wybrała sobie jedno . Ja miałam z Narzutą koloru karaibskiego błękitu , niebieskie poduszki  i poszwę koloru ciemnego niebieskiego . Ash miała z czerwoną narzutą , różową poduszkę i ciemnego czerwonego poszwę . Sam zaś miała Zieloną narzutę , Jaśniejszą poduszkę i Ciemno zieloną poszwę . Nasz pokój był kolory Żółto – szarego . Miał śliczny kryształowy żyrandol i łazienkę
 , Oraz ogromną garderobę . Było już około godziny 20,00 więc powiedziałam :
- Dziewczyny jesteśmy tu pierwszy dzień ale może chodźmy do jakiegoś klubu .

- Dobry pomysł . Zacznijmy się szykować . – powiedziała Ash .

Po 30 minutach każda była już gotowa . Ja  ubrałam to . Ash to i Sam to.
Zamówiłyśmy taksówkę i pojechałyśmy do najlepszego klubu w Londynie . Gdy weszłyśmy do Klubu była około 21,00 . Zamówiłyśmy po drinku . Nagle ktoś zasłonił mi oczy , odwróciłam się , a był to …….

1 komentarz: