sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 10 .

  * Oczami Nialla *
Gdy Harry do mnie przyszedł i powiedział , że Ash jest w szpitalu załamałem się . Od razu wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę do szpitala . Po 10 minutach byliśmy na miejscu . Wysiadłem jak najszybciej z samochodu i wbiegłem do szpitala . Zapytałem się recepcjonistki gdzie leży Ashley Robinson . Dowiedziałem się , że leży w sali numer 269 . Pobiegłem tam i to co zobaczyłem doprowadziło mnie do łez . Ash była podłączona do różnych kabelków . Wszedłem do sali , usiadłem na małym krzesełku obok łóżka Ash . Patrzyłem na nią ze łzami w oczach . Złapałem jej delikatną rękę i pocałowałem ją . Siedziałem jeszcze 2 godziny , nagle do pomieszczenia weszła pielęgniarka :
- Dzień dobry . - Powiedziała miłym głosem

- Dzień dobry . - Odpowiedziałem

- Niestety musi pan wyjść z sali . Pacjętka musi dużo odpoczywać . - Powiedziała

- Dobrze - Powiedziałem i opuściłem salę .

Na korytarzu stała Sam z Harrym , Louis , Liam , Danielle i Eleanor . Zayn pewnie był u Nat .

- Co z nią ? - Zapytała się Dani

- Z tego co wiem jej stan jest stabilny . Teraz musi dużo odpoczywać .- Powiedział ze smutkiem w głosie

- Nie martw się będzie dobrze - Pocieszyła mnie El
 .
  * Oczami Zayna *
Gdy Harry mi powiedział , że Nat i Ash mięli wypadek bardzo się przestraszyłem  . Szybko wybiegłem z domu i pojechałem razem z resztą do szpitala . Niall też wyglądał na zmartwionego . Gdy dojechaliśmy wyszedłem z samochodu i poszedłem do recepcji . Tam powiedzieli mi że Natalie Shein leży w sali numer 270 . Poszedłem pod salę i wszedłem do środka . Zobaczyłem Nat siedzącą na łóżku . Dobrze , że nic poważnego jej się nie stało . 
- Cześć Kochanie - Powiedziałem po czym ją czule pocałowałem

- Cześć - Odpowiedziała z uśmiechem na twarzy

- Jak się czujesz ?

- Dobrze . Nic mi nie jest . Gorzej jest z Ash . - Powiedziała załamanym głosem

- Niall bardzo to wszystko przeżywa - Powiedziałem

- Wiem . Ale miejmy nadzieje , że wszystko będzie dobrze .

- A tak w ogóle to co się stało ? Bo jak Harry przyjechał i powiedział , że mieliście wypadek o nic nie pytałem tylko wybiegłem z domu i przyjechałem do Ciebie .

- Przechodziliśmy z Ash przez ulicę . I potrącił nas samochód osobowy . Później co tylko słyszałam był głos syreny policyjnej i i sygnał karetki . Ash została bardziej potrącona , bo szła ze strony samochodu . A policja mówi , że potrącił nas pijany kierowca . Miał bodajże 20 lat i nazywał się chyba Jake Callen .

- Mam nadzieje , że on nie wyjdzie z więzienia - Powiedział ze złością w głosie

- Nie martw się wszystko będzie dobrze . - Powiedziała moja ukochana

Nagle do pomieszczenia weszła pielęgniarka .

- Pani Natalie jutro dostanie pani wypis ze szpitala . Z pani zdrowiem wszystko w porządku . Tylko proszę o nią dbać . - Czułem , że ostatnie zdanie skierowane było do mnie .

- Oczywiście - Odpowiedziałem  z uśmiechem na twarzy

- A teraz musi już pan opuścić salę - Powiedziała pielęgniarka

Pożegnałem się z Nat i powiedziałem jej , że jutro po nią przyjadę do szpitala
Wyszedłem na korytarz . Stali tam Sam i Harry , Lou i El , Liam i Dani i Niall . Podszedłem do tego ostatniego i powiedziałem :

- Nie martw się . Wszystko będzie dobrze .

- Dzięki . Mam taka nadzieję - Powiedział już z lekkim uśmiechem  .

  * Następny dzień *
            * Oczami Natalie *
Jej . Nareszcie dzisiaj już wychodzę ze szpitala . Od razu gdy spałam założyłam już normalne ciuchy klik , spakowałam się i zaraz pielęgniarki miały przynieść mi mój wypis . Po 15 minutach przyszedł do mnie mój ukochany . Zaraz po nim przyszła pielęgniarka i przyniosła mi wypis . Uśmiechnięci razem z Zayn'em wyszliśmy ze szpitala i prosto pojechaliśmy do domu .  Weszliśmy do domu wszędzie było ciemno i chyba nikogo nie było . Zapaliłam światło i nagle :

- NIESPODZIANKA :) . - wszyscy wyskoczyli ze swoich mini kryjówek i głośno krzyknęli

- Aaa . Dziękuje nie było trzeba - Powiedziałam z wielkim bananem na twarzy .

- Oj trzeba , trzeba . - powiedziała Dani .

Bawiliśmy się do północy . Tylko brakowało nam dwóch osób Ash i Niallerka . Tak jakoś smutno bez nich . Ale taką niespodziankę urządzimy również Ash jak wróci ze szpitala . Poszłam do naszego pokoju wzięłam gorącą kąpiel i ubrałam moją pidżamę i położyłam się obok Zayna .

- Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę , że Cię mam . - Powiedział Zayn po chwili ciszy .

- Ja też - powiedziałam

- Kocham Cię - Powiedział mój ukochany

- Ja Ciebie też nawet nie wiesz jak bardzo - Powiedziałam i wtuliłam się w jego umięśniony tors , i po chwili oboje byliśmy już w Krainie Morfeusza .
_________________________________________________________________________
Przepraszam , że tak długo czekaliście , ale nie miałam weny do pisania i rozdział jest beznadziejny .
Proszę Was jeśli to czytacie to komentujcie to dla nas jest bardzo ważne , bo nie wiemy czy jest sens dalej go pisać jeżeli nikt go nie czyta . Ten rozdział dedykuje admince Vikki . Tęsknie i Kocham <3

1 komentarz: