*Natalie*
A był to ... Zayn. Ze swoim ślicznym uśmiechem powiedział:
- Cześć Natelie może się do nas dosiądziesz ?
-O! Zayn! Jasne z przyjemnością.Co wy tutaj robicie ??
-Wiesz . Dzisiaj mamy wolny wieczór i całą paczką tutaj przyszliśmy .
-Aha.- posłałam mu swój czarujący uśmiech , który jak zauważyłam najwidoczniej mu się spodobał.
Gdy doszliśmy do stolika siedział tam Liam i Louis, ale nigdzie nie było widać Harrego i Nialla.Usiedliśmy koło siebie i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać . W końcu zeszło na taki temat , że Liam z Louisem rozmawiali z nami. Wiele się o nim (Zaynie) dowiedziałam.Opowiedziałam mu również dużo rzeczy o mojej niby rodzinie i przeszłości.Było widać,że świetnie potrafi słuchać to co się do niego mówi . W odpowiednich momentach zaszczycał mnie swoim prześlicznym uśmiechem , a czasami robił smutne minki.:( Po kilku minutach przyszli Sam, Ash, Nialler i Harry .Dosiedli się do nas i zaczęliśmy rozmawiać.
*Oczami Ash*
Nagle ktoś zasłonił mi oczy. A był to.... Niall.Widziałam jak poprawiał swoje cudowne blond włosy. Uśmiechnął się, a ja odwzajemniłam tym samym.
-Hej Ash. Pamiętasz mnie ? Jestem Niall.
-Hej. Jasne, że pamiętam. Takich blond włosów się nie zapomina.-posłałam mu uśmiech
.Moje słowa chyba mu się spodobały , bo się trochę zaczerwienił....nom może nie trochę ,ponieważ każdy by to zauważył.
*Oczami Nialla*
Omg.Taki komplement od dziewczyny i to takiej ładnej to.... O nie !!! Zaczerwieniłem się chyba to strasznie widać. :(
*Oczami Ash*
-A tak w ogóle co tutaj robisz?- zapytałam .
- Dzisiaj z chłopakami mieliśmy wolny wieczór , więc postanowiliśmy tutaj wpaść. To nasz ulubiony klub. Może się do nas dosiądziesz ?
- Jasne z ogromną chęcią .- uśmiechnęłam się.
Po chwili doszliśmy do stolika gdzie siedzieli Liam, Louis, Zayn i moja przyjaciółka Natalie.
*Oczami Sam*
Nagle ktoś zasłonił mi oczy.Na początku się przestraszyłam, ale gdy się obejrzałam ujrzałam Harrego. Uśmiechnięty chłopak przywitał się:
-Hejka Sam. Mam nadzieje , że mnie pamiętasz. A jeśli nie to jestem Harry. Tak dla przypomnienia.- uśmiechnął się .
-Hej. Pamiętam, pamiętam.Co ty tutaj robisz ??
-Przyszedłem tu z chłopakami . A ty co tutaj robisz ? Jesteś sama czy z Natalie i Ashley ?
-Ja przyszłam z przyjaciółkami. Nie miałyśmy co robić w hotelu, więc postanowiłyśmy przyjść do klubu.
-Aha- uśmiechnął się - Może dosiądziesz się do nas to sobie pogadamy, co ty na to ??
-Jasne - odwzajemniłam uśmiechem. Po kilku minutach doszliśmy do stolika , a tam siedzieli kolejno : Liam, Louis, Zayn, Natalie, Niall i Ash.
*Natalie*
Powymienialiśmy się numerami z chłopcami i koło 3:00 rano wróciłyśmy do hotelu. Od razu przebrałyśmy się w nasze piżamki i poszłyśmy spać.
Następnego dnie koło 10:00 , gdy już się obudziłam zadzwonił do mnie telefon. Nieznajomy numer ,odebrałam i usłyszałam prześliczny jeszcze zaspany głos Zayna. Dziwiłam się czemu nie miałam jego numeru .
-Cześć piękna.- powiedział -jak się spało?
-Hej. Bardzo dobrze . Może byś my się spotkali, jeśli masz oczywiście czas ?
-Dla ciebie zawsze będę miał czas.To może w restauracji. Godzinę i miejsce napisze ci SMS-em. Okey?
-Dobra. To do zobaczenia.
-Papa.
Gdy zakończyłam swoją rozmowę telefoniczną Ash i Sam się obudziły.Odprawiłyśmy poranną toaletę i ubrałyśmy się w to ( ja : ) Klik , ( Ash ) : Klik i ( Sam ) : Klik. Zeszłyśmy na śniadanie. Gdy wróciłyśmy do naszego pokoju zobaczyłam , że dostałam jakąś wiadomość. Oczywiście była to wiadomość od Zayna z dokładnym miejscem i czasem naszego spotkania napisał równię że wpadnie po mnie , tylko, żebym mu napisała adres naszego hotelu. Tak tęż zrobiłam. Postanowiłam się przebrać u założyłam to : Klik . Po kilku godzinach ktoś zapukał do drzwi . Otworzyłam i ujrzałam cudownego chłopaka z ciemną karnacją . Zayn wszedł do środka i powiedział:
-Ślicznie wyglądasz.- po czym uśmiechnął się .
-Dziękuje .- odwzajemniłam uśmiech.
Po kilku minutach wyszliśmy z hotelu. Zayn złapał mnie za rękę i prowadził do samochodu. Po kilku minutach jazdy dotarliśmy do pięknej restauracji . Chłpak znowu złapał mnie za rękę i prowadził mnie do stolika. Jak dżentelmen odsunął mi krzesło. Usiadłam po czym on również usiadł. Zamówiliśmy coś i zaczęliśmy rozmawiać.
*Oczami Ash*
Natalie wyszła z Zaynem , a my ( ja i Sam ) musimy same siedzieć w domu. Nagle zadzwonił telefon. Wiedziałam , że to Harry więc natychmiast odebrałam. Porozmawialiśmy chwilę i zaproponowałam, żeby ja , on , Niall , Sam , Liam i Louis poszlibyśmy do wesołego miasteczka. Hazza od razu się zgodził. Po kilku minutach chłopcy byli pod naszymi drzwiami. Wszyscy wyszliśmy z budynku i pojechaliśmy samochodami. Ponieważ było , aż 6 osób. Gdy dotarliśmy świetnie się bawiliśmy. J cały czas chodziłam z Niallem . On jest taki wrażliwy. Po kilku minutach wrócilismy do domu i to co zobaczyliśmy bardzo nas zdziwiło.
*Natalie*
Rozmawiając z Zaynem , nagle ktoś podszedł do stolika i poprosił Zayna by na chwilę z nim porozmawiał. Gdy Zayn z nieznajomym odeszli nagle......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz